Nowe życie w Portowcach
W 27. kolejce spotkań o mistrzostwo Ekstraklasy spotkały się zespoły Pogoni Szczecin i Jagiellonii Białystok. Mecz poprowadził sędzia Szymon Marciniak.
Do 20. minuty mecz był wyrównany, bez groźnych akcji z jednej jak i drugiej strony. Pierwszą groźna akcję dla gości w 22. minucie wypracował Gajos. Pierwszy groźny strzał na bramkę gości oddał Janota, jednak piłka wyszła na rzut rożny. W 35. minucie Pogoń wyprowadziła kontratak. Po dośrodkowaniu Nunesa, Modelski odbił głową w kierunku swojej bramki, jednak na posterunku był Drągowski i wybił piłkę na rzut rożny. W 44. minucie boisko opuścił boisko Nika Dzalamidze, a w jego miejsce wszedł Karol Maćkiewicz. Pierwsza połowa była walką o uzyskanie przewagi, jednak żadna z drużyn nie potrafiła dominować. W 57 minucie Pogoń miała okazje do rzutu wolnego z ok. 25 metrów, jednak Nunes uderzył wysoko nad bramką. Zaraz po stałym fragmencie gry na boisko wszedł Karol Danielak, zmieniając Janotę. Pogoń drugą połowę zaczęła z impetem, wyprowadzając groźne ataki. W 62. minucie kapitalnym strzałem popisał się Łukasz Zwoliński i Pogoni prowadzenie. W 67. minucie groźną akcję przeprowadziła Jaga, jednak strzał Tuszyńskiego minimalnie minął bramkę portowców. W zespole gości boisko opuścił powołany na ostatnie zgrupowanie kadry Gajos, a na placu gry zameldował się Karol Świderski. W 75. minucie lewym skrzydłem pomknął Danielak jednak jego strzał wybronił Drągowski. Dziesięć minut przed końcem trener Probierz przeszedł na bardziej ofensywne ustawienie z trojką graczy z tyłu. Zmiany te nie dały wiele, ponieważ w 83. minucie drugą bramkę w tym spotkaniu zdobył Łukasz Zwoliński. W 90. minucie Portowcy mieli rzut wolny, jednak skończył się on bardzo niecelnym strzałem.
Pogoń Zdobyła trzy arcyważne punkty w walce o pierwszą ósemkę. Mecz w Szczecinie obejrzało 4851 osób.
tekst: Grzegorz Starzyński
foto: Mateusz Szklarski

