Było do trzech razy sztuka, tym razem musi się udać
Pogoń Szczecin przegrała już trzy mecze z rzędu w tym dwa w rundzie finałowej. W środę zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Kraków. Czy teraz uda im się zdobyć trzy punkty?
Niedzielna wygrana z Górnikiem Zabrze miała przybliżyć Pogoń do gry w europejskich pucharach. Jednak tak się nie stało, bo Portowcy w Zabrzu przegrali. Wciąż znajdują się na 8. miejscu, a ich dorobek punktowy nie zmienił się od trzech spotkań i wynosi 21 punktów. Lechia, która znajduję się o jedno oczko wyżej od Dumy Pomorza ma, aż o 4 punkty więcej. Więc żeby zacząć marzyć o pucharach trzeba zacząć wygrywać.
Pogoń rozegrała z Wisłą łącznie 73 spotkania. Niestety szala wygranych zdecydowanie przechyla się w stronę krakowian. Wiślacy wygrali z Pogonią 32 razy, natomiast Portowcy zaledwie 19 razy. Ostatni raz szczecinianie wygrali w rundzie jesiennej 2012/2013 2:0. W tym sezonie Wisła pokonała Pogoń 3:0 oraz zremisowała 1:1.
Kontuzja Marcina Robaka odnowiła się na meczu z Górnikiem Zabrze i nie zagra on już do końca sezonu. Zawodnik poinformował kibiców na swoim profilu na facebooku.
„Ten sezon dla mnie jest wyjątkowo pechowy. Po dokładnych badaniach okazało się, że kontuzja kostki wyklucza mnie z gry do końca sezonu. Bardzo żałuję, że nie pomogę chłopakom w dalszej walce w grupie mistrzowskiej…”
Ten mecz był również pechowy dla Huberta Matyni. Młody obrońca Pogoni zerwał więzadła w kolanie i nie pojawi się na boisku przez pół roku. Na zgrupowanie przedmeczowe w Wieliczce dojechał Michał Janota.
tekst: Patrycja Wilczak
foto: Mateusz Szklarski

