Pokonać Lechię Gdańsk i piąć się w górę

Pogoń Szczecin zmierzy się w sobotę z Lechią Gdańsk. Trener na przedmeczowej konferencji podkreślał, że przeciwnik wiosną gra bardzo dobrze i nie będzie to łatwe spotkanie.

– Spotkamy się z zespołem, który wiosną gra bardzo dobrze. Mam ogromny szacunek do Jurka Brzęczka i do pracy jaką wykonał w Gdańsku, bo w Gdańsku nie pracuje się łatwo trenerom i Jurek podołał temu zadaniu, była to jego pierwsza praca w ekstraklasie. Awansował do ósemki, co było celem podstawowym Lechii, podobnie jak naszym. Dzisiaj każdy marzy o czymś więcej. – mówił na konferencji trener Portowców.

Michniewicz mówił również o tym, że nie będzie to łatwe spotkanie, a Lechia ma wiele atutów, które mogą zagrozić naszej drużynie. Dodatkowym problemem szczecinian jest absencja Maksymiliana Rogalskiego, który grał ostatnio bardzo dobrze.

Trener przywołał również sytuację sprzed roku.

– Lechia w ubiegłym roku cudem uratowała się przed grupą spadkową, weszła w ostatnich sekundach do grupy finałowej i o mało nie zdobyła medalu. Jeśli ten mecz się dobrze ułoży, to wszystko jest sprawą otwartą. Bo te punkty, trzy zdobyte od razu nas klasyfikują wyżej.

Można rzec, że cel na ten sezon został osiągnięty. Pogoni udało się uciec od grupy spadkowej. Drużyna nie kończy jednak na tym etapie walki i w każdym spotkaniu da z siebie wszystko.

– Nie jesteśmy szczęśliwi do końca, że już jest siódme miejsce i będziemy w przyszłym sezonie grali w ekstraklasie, chcemy o coś więcej powalczyć. – podsumował Czesław Michniewicz.

tekst: PP
foto: Mateusz Szklarski


Reklama