Czesław Michniewicz: Mam nadzieję, że zagramy z poświęceniem

Dziś w klubie odbyła się konferencja przedmeczowa z trenerem Pogoni Szczecin, na której zostały omówione plany na najbliższe spotkanie i podsumowany został ostatni pojedynek w Szczecinie.

Zespół Pogoni Szczecin nie miał za dużo czasu na przygotowania do kolejnego spotkania. Portowcy wyjeżdżają do Chorzowa jutro rano.

– No cóż, jutro jedziemy do Chorzowa. Mało czasu, po bardzo trudnym spotkaniu. Dziś nie trenował Małecki, dopadł go wirus. Jest w kadrze 18 zawodników, ale zdecydujemy jutro. Dwaliszwili jest po zszyciu, pozwoliłem mu wyjechać do Gruzji, odwiedzić rodzinę, bo nie będzie mógł wykonywać dużego wysiłku. Inni zawodnicy oprócz drobnych urazów, wszystko jest ok. – mówił Czesław Michniewicz.

Trener zwraca uwagę na to, że Ruch posiada dobrych zawodników m.in. wychowanka Salosu Szczecin, który może zagrozić Pogoni.

– Na pewno czeka nas trudne spotkanie z Ruchem. Jest tam Lipski, wspomagany przez Surmę, na swoim stadionie potrafią dobrze grać. Mam nadzieję, że zagramy z poświęceniem i to pozwoli nam myśleć o pozytywnym wyniku.

W meczu z Jagiellonią szansę na grę od pierwszej minuty dostał Sebastian Rudol. Wcześniej nie mogliśmy oglądać go zbyt często na boisku.

– Rudol ma duże szanse by grać na prawej obronie. Rudi wiosną przeszedł na dietę bezglutenową i ona go wyniszczała, ale dał sobie ostatnio z nią spokój i teraz jest lepiej. Wywalczył sobie miejsce, a Adamowi będziemy szukać innego miejsca na boisku. Jutro będziemy mieli odprawę na temat Ruchu Chorzów, ale będziemy bazować nad tym co już wypracowaliśmy wcześniej, bo jest za mało czasu. – komentował Michniewicz.

Michniewicz odniósł się również do zachowania Łukasza Zwolińskiego. W spotkaniu z Jagiellonią, to on wykonał nieudany rzut karny, który uratował Aka.

– Rozmawialiśmy o tym w formie żartu w czasie treningu, ale na poważniejsze rozmowy nie było czasu. Musi być trochę rozsądku, jeśli coś ustalamy to tak musi być. Nie chce robić problemu, gdybyśmy stracili punkty, to reakcja była by inna. Wygraliśmy więc raczej rozejdzie się po kościach.

tekst: PP
foto: Mateusz Szklarski


Reklama