Kamila Szczecina: Na początku był lekki stres
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Czuję się w tym zespole znakomicie i wierzę w to, że wspaniała atmosfera przełoży się na dobre wyniki i sukcesy – mówiła tuż po meczu z UKS-em Kościerzyna, Kamila Szczecina. Z obrotową Pogoni Baltica rozmawiał, Tomasz Libertowski.
Gratuluję okazałego zwycięstwa. Zadanie chyba nie należało do najtrudniejszych?
– Przygotowywałyśmy się do tego meczu już od dawna. Od początku musiałyśmy być bardzo skoncentrowane, ponieważ wiadomo było, że przyjedzie do nas beniaminek i na pewno się przed nami nie położy. Nie mogłyśmy sobie przypisywać dwóch punktów jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Zrealizowaliśmy założenia trenerów stąd taki fajny wynik.
Jak Ci się grało w pierwszym ligowym meczu w barwach Pogoni Baltica?
– Szczerze przyznam, że na początku był lekki stres, ale z czasem było coraz lepiej. Oby omijały mnie kontuzje, to będzie jeszcze lepiej. Od poniedziałku zaczynamy operację „Zagłębie”.
Nie ma co ukrywać, że w sobotę czeka Was dużo cięższe zadanie. Zagłębie to uznana marka na krajowym podwórku.
– Zgadza się. Z pewnością czeka nas zacięty pojedynek. Mam nadzieję, że kibice pomogą nam w odniesieniu sukcesu, bo widać potrafią stworzyć dobra atmosferę. My zrobimy wszystko, aby komplet punktów został w Szczecinie.
Pomimo fajnej atmosfery, na trybunach zasiadła niewielka liczba widzów.
– Chociaż był to mój debiut w oficjalnym meczu Pogoni i na początku był stresik, to ja kibiców słyszałam. W Nowym Sączu na mecze przychodziło jeszcze mniej osób. Mimo wszystko mam nadzieję, że z każdym meczem hala będzie się wypełniać coraz bardziej.
Jak wygląda sprawa z aklimatyzacją w zespole? Czy ten proces się już zakończył?
– Myślę, że tak. Prawdziwa aklimatyzacja była podczas obozu w Dzierżoniowie. Nie spodziewałam się, aż tak miłego przyjęcia w drużynie. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Czuję się w tym zespole znakomicie i wierzę w to, że wspaniała atmosfera przełoży się na dobre wyniki i sukcesy.
Czy było to dla Ciebie duże ułatwienie, że przyszłaś do Pogoni razem z dwoma koleżankami z Olimpii Nowy Sącz?
– Na pewno tak. Jednakże atmosfera w Pogoni jest tak dobra, że aklimatyzacja przebiegła naprawdę ekspresowo.
A jak Ci się podoba Szczecin?
– (śmiech) Tak naprawdę, to nie miałam zbyt dużo czasu na zwiedzanie. Mogę powiedzieć, że bardzo podoba mi się Park Kasprowicza, Wały Chrobrego, a poza tym podają świetne jedzenie w restauracjach, do których zabierały mnie koleżanki (śmiech). Jestem przekonana, że z czasem poznam jeszcze więcej wspaniałych zakątków tego miasta.
tekst: Tomasz Libertowski
foto: Tamara Medyńska

