Pogoń Baltica wyraźnie lepsza od Miedziowych
W drugiej kolejce rozgrywek PGNiG Superligi SPR Pogoń Baltica Szczecin podejmowała na własnym parkiecie KGHM Metraco Zagłębie Lubin. Przed meczem dowiedzieliśmy się, że do składu szczecinianek powróciła po kontuzji, której nabawiła się w okresie przygotowawczym, Daria Zawistowska. Natomiast w zespole miedziowych zabrakło Kingi Grzyb i Pauliny Piechnik, które nabawiły się urazów podczas niedawnego memoriału im. Henryka Kruglińskiego.
Spotkanie rozpoczęło się od szybkiego, czterobramkowego prowadzenia Pogoni. W ciągu trzech minut bramki zdobyły Stasiak (dwie), Masna i Zimny (z karnego). Zagłębie dość szybko zaczęło odrabiać straty. Mimo to na tablicy wyników utrzymywało się prowadzenie Baltici. Po pierwszym kwadransie prowadzenie podopiecznych Adriana Struzika wynosiło już pięć trafień (9:4). Bardzo aktywnie zarówno w obronie jak i defensywie prezentowała się Stasiak. Na ostatnie dziesięć minut pierwszej odsłony spotkania, przy stanie 11:5, na parkiecie pojawiły Karolina Kochaniak i Patrycja Noga. Szczecinianki przez cały czas kontrolowały przebieg gry. Swoje w bramce obroniła Adrianna Płaczek. Również Miedziowe w tym spotkaniu nie grzeszyły dokładnością. Po pierwszych trzydziestu minutach Baltica prowadziła pięcioma bramkami (15:10). Najwięcej bramek zdobyła Małgorzata Stasiak (sześć), która prezentuje bardzo wysoką formę przed rozpoczynającą się jutro konsultacją szkoleniową reprezentacji Polski.
Udana interwencja Płaczek rozpoczęła drugą odsłonę widowiska. Niestety z każdą kolejną upływającą minutą przewaga Pogoni topniała. Aleksandra Zimny dwukrotnie nie wykorzystała rzutów karnych. W obronie zaczęły pojawiać się błędy, a w ataku została wyłączona przez indywidualne krycie. Mimo to zdołała powiększyć swój dorobek bramkowy o dwa trafienie. Hanna Yashchuk pojawiła się na parkiecie na dwadzieścia minut przed końcowym gwizdkiem i z miejsca rzuciła bramkę. Dobrze też na kole zaczęła sobie radzić Kamila Szczecina. Obrotowa oddała trzy celne rzuty w przeciągu kilku minut i na kwadrans przed końcem przewaga Baltici wynosiła sześć trafień (24:18). Na uwagę zasługuje też bardzo czysta gra w defensywie Pogoni. W przeciągu całego spotkania jedynie dwukrotnie musiały sobie radzić w osłabieniu. Dla porównania, w drużynie Zagłębia sama Joanna Obrusiewicz trzykrotnie w przeciągu dziesięciu minut musiała opuścić parkiet, co poskutkowało czerwoną kartką. Mecz zakończył się wyraźnym, pięciobramkowym zwycięstwem Pogoni 31:26.
Pogoń Baltica przez cały mecz kontrolowała grę i ani na chwilę szala zwycięstwa nie przechylała się na stronę Miedziowych. Bardzo dobre zawody rozegrała Małgorzata Stasiak, rzucając 10 bramek, a i w obronie była trudną przeszkodą dla atakujących. Dobrze wkomponowały się zawodniczki pozyskane latem z Nowego Sącza: Kamila Szczecina (pięć bramek i bardzo dobra gra w defensywie), Joanna Gadzina (pięć bramek) i Paulina Masna (dwa trafienia). Pogoń będąc w takiej formie jest w stanie wygrywać z każdym na krajowym podwórku. Już za tydzień derby województwa zachodniopomorskiego z Koszalinem, w których również liczymy na okazałe zwycięstwo.
tekst: Oam
foto: Tamara Medyńska

