Michał Janota motorem napędowym zespołu

Jedno z lepszych spotkań w barwach Pogoni zagrał wczoraj Michał Janota. Ten skromny zawodnik przyczynił się do wygranej Dumy Pomorza i nie krył zadowolenia po meczu.

– Uważam, że wygraliśmy dzisiaj dzięki konsekwencji i charakterowi. Tak naprawdę mam nadzieję, że ta zła passa jest gdzieś tam w tyle. Punkty bardzo nam się przydadzą, więc trzeba te kolejne dwa tygodnie przepracować i w kolejnym meczu to powtórzyć – mówił Janota.

Stwierdził, że sam nie czuje się bohaterem tego spotkania i wolałby, żeby wygrywali i zdobywali punkty nawet jeśli mają robić to w złym stylu. To dzięki faulu na nim w 65 minucie i odgwizdaniu przez sędziego rzutu karnego, Robak podwyższył prowadzenie Pogoni na 2:0. Faul był na tyle niebezpieczny, że Janota musiał zejść z boiska, a na jego miejsce wszedł Łukasz Zwoliński. Po meczu stwierdził jednak, że na szczęście nie było to nic poważnego.

tekst: Patrycja Wilczak
foto: Mateusz Szklarski


Reklama