Pokazać klasę i odkupić winy

Mecz z Bełchatowem jest ostatnim przed przerwą reprezentacyjną. Następny Portowcy zagrają dopiero 7 kwietnia. Zdobycie trzech punktów z GKS-em na własnym stadionie, wzmocniłoby ich przed czasem wolnym.

Jak wszyscy wiemy, Pogoni ostatnio nie idzie najlepiej. Żadnego wygranego spotkania w rundzie wiosennej, 2 remisy i 3 porażki. Takie wyniki nie przystają Dumie Pomorza. W ostatnim meczu lepsza okazała się Lechia. Wygrała 1:0, zdobyła cenne 3 punkty i uplasowała się na 8 miejscu w tabeli. Pogoń aktualnie znajduje się na 12 miejscu z dorobkiem 29 punktów.

W piątek o godzinie 18:00 Portowcy zmierzą się z GKS-em Bełchatów. Jest to beniaminek ekstraklasy, a jak wiemy z autopsji, gra z beniaminkiem w tym roku nie idzie nam najlepiej. Tym bardziej, że mecz w rundzie jesiennej Pogoń przegrała 0:1, a na 13 meczy z Brunatnymi, tylko 2 wygrała, 3 razy zremisowała i aż 8 razy przegrała. Nie są to optymistyczne wizje na ten mecz, lecz piłkarze na treningach wylewali pot, ćwicząc stałe elementy gry. Dopinali wszystko, na przysłowiowy, ostatni guzik. Możemy więc liczyć na to, że zrobią wszystko aby zgarnąć w końcu upragnione trzy punkty.

Jan Kocian nie będzie mógł skorzystać z Hernaniego, który w ostatnim meczu doznał kontuzji, a także ma 4 żółte kartki. Nie zagrają również Taku Murayama i Patryk Małecki.

tekst: Patrycja Wilczak
foto: Mateusz Szklarski


Reklama