Wyjść z dołka
Brak pomysłu na grę, nerwowa atmosfera, bezsilność trenera, to w ostatnich dniach numer jeden w niekończących się komentarzach na temat drużyny ze Szczecina. Zespół nie potrafi wyjść z dołka i odrodzić się na nowo.
Ostatnio dużo mówi się o słabych wynikach Pogoni. Owszem wyniki nie zadowalają, lecz równie niepokojący jest styl jakim grają. Kibice główną winę upatrują w trenerze Kocianie. W związku ze słabą dyspozycją Portowców napisali nawet list otwarty do prezesa Jarosława Mroczka, w którym między innymi proszą o powrót Dariusza Wdowczyka. Prezes odpowiedział tym samym i również napisał list, w którym zaznaczył, że Kocian przynajmniej na razie nie musi bać się o pracę. Trener Wdowczyk zrobił kawał dobrej roboty z Pogonią, jednak nie wolno zapominać, że obecny szkoleniowiec zdobył w poprzednim sezonie 3. miejsce z Ruchem, wyciągając ich z dołów tabeli. Strata do pierwszej ósemki to zaledwie trzy punkty, czyli strata, którą można odrobić w jednym meczu. Czy warto więc spekulować o zwolnieniu? Niektórzy kibice nawet nie spekulują tylko już teraz wskazują następcę. Z całą pewnością nie pomaga to ani trenerowi, ani drużynie. Faktem jest, że drużyna musi wygrać piątkowe spotkanie i to w dobrym stylu, ponieważ sytuacja stale się pogarsza. Czy w przypadku porażki trener straci swoje stanowisko i zarząd zatrudni nową osobę, która będzie potrzebowała czasu na poznanie drużyny? Te pytanie, na razie zostaje bez odpowiedzi. Wszyscy mają nadzieję, że Portowcy zagrają wreszcie na swoim poziomie. Wygrają z GKS-em Bełchatów, złapią właściwy rytm i na koniec sezonu ujrzymy ich w górnej połowie tabeli.
tekst: Grzegorz Starzyński
foto: Mateusz Szklarski

