Za 5 lat będą to sale sportowe albo sale sądowe- rozmowa z Michałem Kubikiem, szczecińskim futsalistą

Michał Kubik, to zawodnik Pogoni ’04 Szczecin grający na pozycji atakującego. Wielokrotnie doceniany również przez trenera reprezentacji Polski.

Wielu chłopców w dzieciństwie marzy o karierze piłkarskiej. Jak było w Twoim przypadku?
Moja przygoda zaczęła się w drugiej klasie podstawówki, gdy rodzice zaprowadzili mnie na trening Pogoni i można powiedzieć, że wtedy wszystko się zaczęło.

Kolejnym etapem w Twoim życiu był klub Arkonia Szczecin.
– Grę w Arkonii wspominam bardzo dobrze, szczególnie mój rocznik 90. Wiele lat spędzonych razem, obozy, trenerzy, którzy wywarli na mnie duży wpływ. Najlepiej wspominam trenera Jarosława Rychanycza. Przy nim nauczyłem się dużej dyscypliny.

Dlaczego ostatecznie wybrałeś piłkę nożną halową?
– Wybrałem futsal dlatego, że w tym sporcie czuję się lepiej. Preferuję techniczny styl gry. Już w młodości lubiłem grać na hali. Na zmianę dyscypliny przekonał mnie również sukces w młodzieżowych mistrzostwach Polski, gdzie zdobyliśmy mistrzostwo.

Wiążesz swoją przyszłość z tym sportem?
– Na dzień dzisiejszy zawodowo uprawiam tę dyscyplinę i zamierzam się rozwijać. Moim celem jest gra za granicą i cały czas do tego dążę, a co będzie, czas pokaże.

Dokończ zdanie. Za pięć lat będę…
Za 5 lat, sam nie wiem. Będą to sale sportowe albo sale sądowe.

Czy to oznacza, że masz jakiś związek z prawem?
Tak, skończyłem w tamtym roku studia.

Wróćmy jeszcze do futsalu. Jak wygląda Twój dzień?
Wszystko zależy od dnia, w którym rozgrywamy mecz, ale najczęściej do południa odbywam trening na siłowni. Później jeżeli mam jakieś sprawy do załatwienia związane ze stażem w kancelarii, to je wykonuje. Wieczorem mam trening w klubie.

Możesz liczyć na wsparcie?
Tak, największym wsparciem jest moja rodzina i dziewczyna. Przychodzą na każdy mecz i nieważne co się będzie działo, będą mnie wspierać.

Wsparcie w drużynie też jest potrzebne.
Dogaduję się mniej więcej z każdym na dobrym poziomie. Wiadomo, że najdłużej znam się z Arturem Jurczakiem. Dużo w futsalu razem przeszliśmy, więc trzymamy się razem.

Jesteś zawodnikiem, który gra również w reprezentacji Polski.
Na pewno cieszę się, że mam możliwość grania w reprezentacji już od kilku lat. Gra w niej motywuje każdego, a moim celem jest rozegranie stu spotkań i bardzo liczę na to, że mi się uda.

Czy jakieś spotkanie zapadło Ci szczególnie w pamięć?
Wiele fajnych meczów już grałem. Najbardziej zapadł mi jednak w pamięć mecz Brazylia- Polska, który rozgrywaliśmy w ojczyźnie futsalu. Atmosfera tego spotkania i zawodnicy przeciwko którym grałem, na długo zostaną w mojej pamięci.

Do utrzymania dobrej kondycji potrzebna jest dieta. Masz jakąś swoją wyszukaną?
W moim przypadku dobra przemiana materii pozwala mi na jedzenie wszystkiego. Nie mam z tym problemu. Piję dużo wody mineralnej, ograniczam napoje kolorowe. Ostatnio trochę wkręciłem się w robienie koktajli owocowych i też dużo ich wypijam.

Zaraz zrobimy się głodni, zajmijmy się zawodnikami. Każmy grać w futsal piłkarzowi, który na co dzień gra na murawie. Poradzi sobie?
– Futsal jest trochę inną dyscypliną aniżeli piłka nożna. Zawodnicy, którzy potrafią grać na małych przestrzeniach na pewno się w futsalu odnajdą. Ważnym elementem jest gra jeden na jeden i szybkie podejmowanie decyzji, szczególnie widoczne jest to na poziomie międzynarodowym.

Będąc w temacie zawodników, grzech nie zapytać Cię o Twojego ulubionego.
Moim ulubionym zawodnikiem jest Ricardinho. Podoba mi się jego umiejętność gry jeden na jeden i technika. Można powiedzieć, że jest zawodnikiem kompletnym. Prywatnie jest naprawdę super gościem, nie wywyższa się i ma do każdego szacunek. Cieszę się, że mogłem go osobiście poznać. Dodam jeszcze, że w zeszłym tygodniu został wybrany najlepszym futsalistą świata.

Poruszyliśmy temat reprezentacji, ale w Pogoni ’04 Szczecin ostatnio gra nie idzie najlepiej.
Sam nie wiem czemu tak to wygląda, a nie wygląda za dobrze. Na pewno brakuje skuteczności, słaba jest też gra w obronie.

Kibice są cierpliwi, ale liczą na to, że w końcu uda się wygrać.
Chciałbym zachęcić wszystkich kibiców Pogoni do kibicowania i w tym ciężkim okresie do wspierania naszej drużyny. Fajnie gdyby wróciły czasy, gdy kibice przychodzili licznie i był doping, to na pewno pomaga. Zachęcam również do oglądania futsalu, bo to naprawdę piękna dyscyplina i wiele emocji.

tekst: PP
foto: Mateusz Szklarski


Reklama