Pogoń Szczecin rusza na południe Polski po trzy punkty

Pogoń Szczecin ma przed sobą dwa ważne spotkania. Już w niedzielę zmierzy się na wyjeździe z Górnikiem Zabrze, a następnie wybierze się do Krakowa, by tam podjąć Wisłę Kraków.

Trener Michniewicz oznajmił na konferencji prasowej, że do zdrowia wrócił Marcin Robak i znalazł się wśród zawodników, którzy pojadą do Zabrza. Mimo to, nie jest jeszcze gotowy na 90 minut.

Niestety sytuacja w defensywie nie wygląda najlepiej. Trener będzie musiał znaleźć zastępstwo za Mateusza Matrasa.

– Musimy zastanowić się kto go zastąpi, nie będzie to łatwe, bo obrońców w naszej kadrze nie ma zbyt wielu w optymalnej formie. Jest Hernani, który wraca po kontuzji, ale raptem zagrał mecz w drugim zespole i na pewno nie jest jeszcze gotowy. Mamy dwie kandydatury, a ten który zagra, zagra na dobrym poziomie. – mówił Czesław Michniewicz

Trener zwrócił uwagę na to, że zagrożeni kartkami są Sebastian Rudol oraz Rafał Murawski. Mimo to motywuje ich do dalszej walki, a zespół od ostatniego meczu starał się wyciągnąć wnioski.

Szansę na debiut może otrzymać Sebastian Murawski, który był już przymierzany do meczu z Lechią Gdańsk. Czesław Michniewicz jest przekonany, że zawodnik poradzi sobie na boisku, potrafi się ustawić, a także dobrze czyta grę.

Szansę na grę w ostatnim spotkaniu otrzymał Michał Walski, zdaniem trenera nie zawiódł i będzie brany pod uwagę w kolejnych meczach.

– Michał Walski najwięcej atutów ma grając troszeczkę wyżej, jeśli ma defensywnego pomocnika za sobą, a gra na przykład obok Rafała Murawskiego, to na pewno ma więcej atutów ofensywnych.

W Szczecinie zostanie Michał Janota i Vladimirs Kamess, którzy będą mieli okazję zagrać w rezerwach. Trener rozważa opcję dojazdu w razie, gdy byłaby potrzeba zastąpienia któregoś z zawodników.

Został również przedstawiony plan wyjazdu. Zespół po jutrzejszym, porannym treningu wyjeżdża do Zabrza. Po meczu drużyna uda się do Wieliczki, gdzie będą przygotowywać się do spotkania z Wisłą Kraków. Portowcy nie zagoszczą jednak zbyt długo. Następnego dnia czeka ich trening i odnowa biologiczna, a po południu wylot do Szczecina z przesiadką w Warszawie.

– Zwracaliśmy uwagę na to, żeby tych sił jak najmniej stracić na podróż. Cała noc byłaby w podróży, a w perspektywie mecz z Legią. – podsumował trener Pogoni Szczecin.

tekst: PP
foto: Mateusz Szklarski


Reklama