Pewne zwycięstwo szczypiornistek w ostatnim spotkaniu w Szczecinie. Pogoń Baltica – Ruch Chorzów 32:26

SPR Pogoń Baltica Szczecin pewnie wygrała z chorzowskim Ruchem 32:26. Wynik nie odzwierciedla w pełni przebiegu spotkania, które było bardzo wyrównane i Szczecinianki długo nie mogły odskoczyć rywalkom. Ważne są jednak dwa punkty, dzięki którym Pogoń wciąż jest w czubie ligowej tabeli.

W ostatnim spotkaniu przed własną publicznością w tym roku zawodniczki SPR Pogoni Baltica Szczecin podejmowały drużynę KPR-u Ruch Chorzów. Oba zespoły znajdują się na przeciwległych krańcach ligowej tabeli i o wskazania zdecydowanego faworyta było przed meczem bardzo łatwo. Jednak parkiet zweryfikował przedmeczowe oczekiwania i kibice zgromadzeni w hali przy ulicy Twardowskiego byli świadkami momentami bardzo wyrównanego widowiska.

Dwa trafienia z dystansu Aleksandry Zimny otworzyły wynik spotkania. Od początku gra Pogoni wyglądała bardzo dobrze, a o jakimkolwiek zmęczeniu wynikającym z pucharowego dwumeczu nie mogło być mowy. Po sześciu minutach ich przewaga wynosiła już trzy bramki (5:2). W drużynie chorzowskiego Ruchu dobrze spisywała się ich najlepsza strzelczyni, Lidia Żakowska. W ciągu czternastu minut czterokrotnie umieściła piłkę w bramce Pogoni. W osiemnastej minucie Ślązaczkom udało się złapać kontakt. Duża w tym zasługa ofensywnej niemocy podopiecznych Adriana Struzika, które zaczęły mylić się w rozegraniu. Uspokajająco podziałało pojawienie się na parkiecie Małgorzaty Stasiak, która w 25. minucie spotkania popisała się świetną wrzutką do Joanny Gadziny i ponownie przewaga bramkowa Granatowo-bordowych wzrosła do trzech trafień (12:9). Niestety chwilę później znów szczecińskim zawodniczkom przydarzyła się chwila zagapienia i po pierwszych trzydziestu minutach wynik spotkania wynosił 13:12.

Drugą połowę otworzyła Żakowska, więc spotkanie rozpoczęło się od początku. Szczecinianki przypomniały sobie natomiast o grze z kołem i dwoma, szybko zdobytymi bramkami z rzędu popisała się Kamila Szczecina. Głównie dzięki temu rozwiązaniu Pogoń utrzymywała się na prowadzeniu. Swoje cztery bramki dorzuciła Katarzyna Sabała, która pojawiła się na parkiecie w drugiej połowie i na piętnaście minut przed końcem Szczecinianki prowadziły 23:19. Z biegiem czasu utrzymywało się bezpieczne trzy-czterobramkowe prowadzenie Pogoni. W samej końcówce dzięki dobrej postawie w bramce Martyny Kozłowskiej udało się podwyższyć prowadzenie do sześciu trafień i wszystko właściwie było już jasne. Ostatecznie Szczecinianki wygrały z Ślązaczkami 32:26. Pogoń zwyciężyła ósmy raz w sezonie i wciąż plasuje się na ligowej czołówce.

tekst: Oam
foto: Mateusz Szklarski


Reklama