Wilki rozszarpały Rosę 98:84!

Ponad 90 rzuconych punktów w spotkaniu z drużyną, która uchodzi za najlepiej broniącą w lidze muszą zrobić wrażenie. Wilki w świetnym stylu pokonały jednego z faworytów do mistrzowskiego tytułu, radomską Rosę, a co najważniejsze prezentują naprawdę bardzo dobrą koszykówkę.

Pierwsze minuty spotkania to badanie swoich i przeciwnika możliwości. Oba zespoły postawiły na szczególnie dużo uwagi na defensywę. W tym elemencie wyróżniał się w szczecińskim zespole Ovidjus Galdikas, który w pierwszych minutach efektownie zablokował pod koszem rywala. W ataku, podobnie do poprzedniego spotkania Wilki postawiły na rzuty z dystansu. Dzięki czterem celnym trójkom na cztery minuty przed końcem pierwszej kwarty podopieczni Marka Łukomskiego wyszli na ośmiopunktowe prowadzenie (17:9). Kolejną trójkę w sezonie zdobył również CJ Aiken. Na pierwszą przerwę Wilki schodziły przy prowadzeniu 28:15.

W drugiej ćwiartce wciąż trwała dobra gra wilków. Trener Łukomski świetne rotował składem i dzięki temu na parkiecie cały czas był „świeży” zawodnik. Udało im się powiększyć przewagę do szesnastu oczek i kontrolować przebieg gry. Co prawda goście zbliżyli się na jedenaście punktów. Ale celna trójka Michała Nowakowskiego rzucona równo z końcową syreną zapewniła szesnastopunktowe prowadzenie 55:39. W pierwszej połowie najlepiej punktowali w drużynie Wilków Frank Gaines 11 pkt, Majewski 10 i Nowakowski 10.

Druga połowa nie rozpoczęła się po myśli szczecinian. Szybko złapali pięć fauli i dzięki goście odrobili pięć punktów. W odpowiednim momencie obudził się Gaines, który do celnej trójki dołożył jeden punkt. Chwilę później dorzucił dwa oczka i uspokoił na chwilę sytuację. Po ośmiu minutach Wilki na dobre wróciły do gry. Poprawili grę w obronie i znów zaczęły im wchodzić rzuty z dystansu. Świetnie pod koszem spisywał się Aiken i szczecinianie powiększyli przewagę do dwudziestu oczek 76:56!!!

Decydująca kwarta rozpoczęła się pechowo, ale równie szybko Wilki wróciły do swojej gry. Dzieki dziesiątej zbiórce Aiken zdobył pierwsze double-double w tym sezonie (10 pkt. i 10 zb.). Wilki znów jako pierwsi złapali pięć fauli i goście skrzętnie to wykorzystywali. Równo na pięć minut przed końcem przewaga gospodarzy stopniała do 13 oczek. Nie wystarczało to jednak na dobrze dysponowaną drużynę Wilków, którzy pewnie wygrali środowe spotkanie 98:84!

tekst: Oam
foto: Mateusz Szklarski


Reklama