Mistrz Polski znów za silny dla szczypiornistek Pogoni Baltica

Piłkarki ręczne SPR Pogoni Baltica przegrały trzeci mecz półfinałowy z MKS-em Selgros Lublin (24:28) i w tym sezonie przyjdzie im walczyć o brązowy medal mistrzostw Polski.

Po rozegranych w poprzednim tygodniu dwóch spotkaniach w Lublinie, podopieczne Adriana Struzika przystępowały do poniedziałkowego meczu z nieciekawej pozycji. Dwie porażki na parkiecie Mistrzyń Polski na pewno podłamało morale zespołu, który do tego momentu szedł jak burza. Piłkarki MKS-u obnażyły przed własną publicznością wiele mankamentów w grze Pogoni. Przede wszystkim ujawniło się to, o czym w Szczecinie głośno mówiono od wielu miesięcy. Krótka ławka, a przez to mała rotacja zawodniczek w składzie, na tym poziomie rozgrywek nie daje wielu możliwości zarówno w rozegraniu, jak i w obronie.

Pierwsze minuty rywalizacji praktycznie ustawiły całe spotkanie. Świetnie dysponowane dzisiaj zawodniczki Selgrosu co rusz pokonywały broniącą w szczecińskiej bramce Sołomiję Szywerską. W piątej minucie spotkania było już 4:0 dla przyjezdnych. Szczecinianki sporadycznie odpowiadały na huraganowe ataki Mistrzyń Polski. Po pierwszym kwadransie przegrywały już 11:4. Jednak od tego momentu gospodynie zaczęły grać agresywniej w obronie, co poskutkowało zdobyciem przez nich czterech bramek z rzędu, a na tablicy wyników widniał rezultat 8 do 11. Najbliżej korzystnego dla Pogoni wyniku było w 25 minucie, gdzie do remisu brakowało jedynie dwóch bramek. Niestety dwie minuty kary otrzymała Monika Stachowska i przez ten czas piłkarki z Grodu Gryfa musiały radzić sobie w osłabieniu. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się pięciobramkowym prowadzeniem podopiecznych Sabiny Włodek (11:16).

Po przerwie obraz gry nie uległ większej zmianie. W poczynaniach szczecińskich zawodniczek widać było wiele nerwowości. Szczególnie zauważalne to było przy szybkich kontratakach i rzutach ze skrzydła. Zarówno Daria Zawistowska jak i zmieniająca ją Martyna Huczko nie potrafiły znaleźć sposobu na dobrze spisującą się w bramce MKS-u Ekaterinę Dzhukevą. W tej części spotkania przewaga obrończyń tytułu sięgała momentami nawet ośmiu bramek. Na nic zdały się próby rzutów z dystansu Małgorzaty Stasiak i Aleksandry Zimny. Przy niskiej skuteczności w ataku i wielu stratach własnych i błędach w obronie, wynik spotkania ani razu nie pozostawiał złudzeń. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 24:28 i to lublinianki mogą myśleć o kolejnym tytule Mistrza Polski.

Szczeciniankom pozostaje walka o trzecie miejsce z elbląskim Startem. Kibice wierzą, że w tym roku uda się zdobyć upragniony przez wszystkich medal. Warto pamiętać, że Pogoń jest jedyną polską drużyną, która w tym sezonie prowadzi jeszcze rywalizację w Mistrzostwach Polski, Pucharze Polski oraz Challenge Cup. Już w najbliższą niedzielę przed najważniejszym od wielu lat wyzwaniem staną szczypiornistki Pogoni Baltica. Będą walczyć w finale Challenge Cup z francuskim Union Mios Biganos-Begles. Nie można długo rozpamiętywać dzisiejszego spotkania. Najważniejsze jeszcze przed nami!

Pogoń: Szywerska, Płaczek – Koprowska 5, Stasiak 4, Huczko 3, Sabała 3, Zimny 3, Stachowska 2, Cebula 1, Noga 1, Głowińska 1, Zawistowska 1, Yashchuk, Królikowska.
Kary: Stachowska 4 min., Głowińska 2 min.

MKS Selgros: Dzhukeva, Baranowska – Repelewska 6, Małek 5, Quintino 4, Drabik 4 , Gęga 3, Mihdaliova 2, Kocela, Szarawaga 2, Rola 1, Skrzyniarz 1, Kozimur, Nestsiaruk, Konsur, Kocela.
Kary: Gęga 4 min., Mihdaliova 4 min., Małek 2 min., Repelewska 2 min.

Widzów: ok. 650

tekst: Oam
foto: Tamara Medyńska


Reklama