Czas na grupę mistrzowską!
Pogoń Szczecin już jutro zmierzy się na własnym boisku z Lechią Gdańsk. Będzie to pierwszy mecz w grupie mistrzowskiej i duża szansa na awans w tabeli.
Portowcy znajdują się aktualnie na 7. miejscu, a jej sobotni rywal jest tuż za nimi. Obie drużyny mają jednak tyle samo punktów. Będzie to więc idealna szansa na odskoczenie gdańszczanom w tabeli.
Pogoń wiele zawdzięcza ostatnio Łukaszowi Zwolińskiemu, który prezentuje wyśmienitą formę. Sezon zasadniczy zakończył z jedenastoma golami na koncie. W samej rundzie wiosennej zdobył ich aż 5. Odkąd pojawia się na boisku od pierwszej minuty, strzela regularnie w każdym meczu. Z tego powodu, „szczeciński Zorro” został wybrany piłkarzem kwietnia T-Mobile Ekstraklasy.
Trener Czesław Michniewicz chwali tego młodego napastnika, jednak zaznacza, że jest to zasługa całej drużyny, która ciężko na to pracuje. Optymistycznie patrzy na przyszłość i nie wyklucza zdobycia w tym sezonie medalu. Mimo to podkreśla, że Lechia nie jest łatwym przeciwnikiem i nie tylko Portowcy marzą o zwycięstwie. Czeka na potknięcie przeciwnika, bo różnice punktowe są niewielkie i jeden błąd rywali może owocować wyższym miejscem w tabeli. Najważniejsze jest jednak to, aby samemu nie popełniać błędów.
Ostatnie spotkanie Pogoni z Lechią zakończyło się porażką 1:0. W rundzie jesiennej jednak to Portowcy pokonali Biało-Zielonych i dopisali do swojego konta 3 kolejne punkty. Jeśli spojrzymy na historię spotkań to lepiej wypadali szczecinianie. Na 35 spotkań wygrali 13 a przegrali 12. Lechia z pewnością będzie starała się wyrównać ten wynik.
Przeciwko gdańszczanom nie zagrają Maksymilian Rogalski oraz Michał Janota, którzy w stolicy otrzymali kolejne upomnienia kartkowe. Marcin Robak również nie pojawi się w meczowej 18-nastce, ponieważ odnowiła mu się kontuzja z jaką niedawno się zmagał.
tekst: Patrycja Wilczak
foto: Mateusz Szklarski

