Czy Pogoń Szczecin stanie na podium?

Po ośmiu latach od reaktywacji męskiej sekcji piłki ręcznej i trzech latach od awansu do Superligi, Pogoń Szczecin staje przed szansą zdobycia brązowego medalu Mistrzostw Polski. Ostatni taki sukces został odniesiony 23 lata temu, a wkład w to miał obecny drugi trener, Sławomir Fogtman.

W ubiegłym sezonie Pogoń miała szansę awansować do strefy medalowej, jednak na ich drodze stanęła drużyna z Puław. Pomimo wygranej na własnym terenie, szczecinianie ulegli Azotom w dwóch kolejnych spotkaniach i pozostali w grze o miejsca 5-8. Był to jedyny mecz w historii spotkań obu klubów, kiedy to Pogoń została pokonana na swoim parkiecie.

W obecnym sezonie zdecydowanie pokonaliśmy u siebie drużynę gości, ale jeszcze pod wodzą Dragana Markovica prezentowali się oni zupełnie inaczej niż obecnie. Odkąd stery przejął trener Ryszard Skutnik, gra Puław wygląda o wiele lepiej. Mecz rewanżowy zakończył się zdecydowaną przegraną Pogoni Szczecin, której jeszcze nigdy nie udało się wygrać w Puławach.  Przez długi czas puławianie znajdowali się w końcówce tabeli . Rundę zasadniczą zakończyli na szóstym miejscu, a następnie mimo że nie byli faworytem, bez problemu pokonali 2:0 Górnik Zabrze.

Pogoń Szczecin w ostatnich meczach musiała grać bez swoich rozgrywających, Michala Bruny i Bartosza Konitza, którzy ulegli kontuzjom. Pod nieobecność Czecha, na środku rozegrania bardzo dobrze grą drużyny kierował Łukasz Gierak, a Konitza skutecznie zastępował Paweł Krupa. Do gry, po nieobecności w ostatnim meczu, powróci Wojciech Zydroń. Nie wiadomo czy szczecińscy rozgrywający zdołali wyleczyć swoje kontuzje i zaprezentują się w najbliższych spotkaniach, ale ich obecność byłaby zdecydowanym wzmocnieniem Pogoni. W drużynie gości jedynym nieobecnym pozostaje Krzysztof Łyżwa. Pozostali zawodnicy wrócili już do gry i zaprezentują się przeciwko szczecinianom.

Rywalizacja między obiema drużynami była zawsze bardzo widowiskowa. Atutem Pogoni Szczecin w dwóch pierwszych meczach jest własny parkiet, ale czy to wystarczy? Przekonamy się o tym w najbliższych dniach. Dwa spotkania, w poniedziałek i wtorek, zostaną rozegrane w Azoty Arenie o godzinie 18, a także będą transmitowane na antenie Polsat Sport.

tekst: Agata Nowalany
foto: Mateusz Szklarski


Reklama