Kamila Szczecina: Świeżość, szybkość i moc powinna przyjść na pierwszy mecz ligowy
Kamila Szczecina dobrze wprowadziła się do zespołu Pogoni. W pierwszym spotkaniu rozgrywanym w ramach Baltica Summer Cup sześciokrotnie wpisała się na listę strzelców. W krótkiej rozmowie opowiedziała nam jak czuje się w nowej drużynie.
Gratuluję pierwszego występu w Szczecinie. Jak się Pani grało w nowej hali? Jak odnajduje się Pani w nowej drużynie?
– Witam wszystkich kibiców. Grało mi się bardzo dobrze. Od początku czuję się dobrze w Szczecinie. Zespół bardzo fajnie nas przyjął. Na początku, wiadomo, ciężko jest się przestawić jeśli chodzi o styl gry. W Nowym Sączu gra wyglądała trochę inaczej, ale do wszystkiego można się przyzwyczaić. Po to jest okres przygotowawczy i ciężkie treningi, żeby mocno pracować i by dawało to później efekt na boisku w postaci zdobywania co tydzień dwóch punktów.
W pierwszej połowie spotkania przeciwniczki (Nykøbing Falster) nie postawiły jakichś wysokich wymagań. Momentami Wasze prowadzenie wynosiło sześć – siedem trafień. Jednak w samej końcówce zdołały odrobić straty i byliśmy świadkami zaciekłej rywalizacji do samego końca. Wynikało to właśnie z zmęczenia okresem treningowym czy może rozkojarzenia?
– Ciężko mi powiedzieć. Wiadomo, że każdy zespół jest na innym etapie przygotowań. Niedawno wróciłyśmy z obozu, trenujemy dwa razy dziennie, w tym treningi na siłowni. Na pewno to zmęczenie narasta. Świeżość, szybkość i moc powinna przyjść na pierwszy mecz ligowy, który będziemy rozgrywać tutaj we wrześniu.
Dziękuję bardzo za wywiad.
– Dziękuję. Na koniec chciałam pozdrowić Panią Adriannę Płaczek, naszą kochaną, tymczasową Panią Kapitan 🙂
tekst: Oam
foto: Tamara Medyńska

