Szczypiorniści Pogoni po pierwszym sprawdzianie
Pierwszym sprawdzianem dla Pogoni Handball Szczecin po wakacyjnej przerwie był Szczypiorno Cup w Kaliszu. Już pierwszego dnia szczecińska drużyna musiała zmierzyć się z niemiecką drużyną Füchse Berlin, która niedawno sięgnęła po trofeum EHF Cup.
W pierwszym meczu Pogoń zaprezentowała się bardzo dobrze i dzięki dobrej postawie całej drużyny szybko zdołali osiągnąć prowadzenie. Po odejściu Wojciecha Zydronia na parkiecie jako podstawowy lewoskrzydłowy występował Dawid Krysiak. Niemcy bardzo szybko się zmobilizowali i zaczęli odrabiać straty, a w szczecińskiej drużynie znakomicie spisywali się Łukasz Gierak i Paweł Krupa, na których to będzie spoczywał ciężar gry w nadchodzącym sezonie. W końcówce pierwszej połowy to Portowcy musieli gonić wynik i dzięki świetnemu rzutowi Gieraka doprowadzili do remisu 17:17. W drugiej połowie Pogoń starała się utrzymać tempo gry, jednak z czasem było widać zmęczenie. Coraz lepiej między słupkami radził sobie Silvio Heinevetter, nie pozwalając szczecinianom na powiększenie wyniku. Ciekawostką jest, że do protokołu swoim rzutem zdołał się zapisać także szczeciński bramkarz, Lech Kryński. Faworytem tego spotkania była drużyna z Niemiec i zgodnie z przewidywaniami zakończyli oni spotkanie zwycięsko 29:33. Najlepszym zawodnikiem w drużynie Pogoni został Paweł Krupa.
Pogoń Szczecin: Kryński 1 – Krupa 7, Gierak 7, Walczak 4, Zaremba 3, Bruna 2, Krysiak 2, Jedziniak 2, Kaniziew 1, Grzegorek, Zając.
Fuchse Berlin: Stochl, Heinevetter – Nenadić 10, Elisson 8, Kent 6, Vuković 3, Weyhrauch 3, Jakov 2, Petersen 1, Fritz.
W sobotę Pogoń Szczecin musiała zmierzyć się z Górnikiem Zabrze. Drużyna ta po sezonie przeszła duże zmiany, doświadczeni zawodnicy przeszli do Azotów Puławy, a ich szeregi zasiliło kilkoro młodych. Ponadto w roli szkoleniowca na ławce trenerskiej zadebiutował Mariusz Jurasik, który jest jednocześnie zawodnikiem. Dzień wcześniej Górnik Zabrze w ostatniej chwili zdobył bramkę na wagę zwycięstwa z Wybrzeżem Gdańsk (32:31) i patrząc na postawy drużyn z pierwszego dnia, można było przypuszczać, że mecz ten będzie bardzo wyrównany. Drugiego dnia Pogoń była jednak zupełnie inną drużyną. Szczecinianie mieli duży problem, aby pokonać w bramce Sebastiana Kickiego, natomiast zabrzanie trafiali do naszej bramki bez większej trudności. Pierwszy gol Portowcom udało się zdobyć dopiero w dziesiątej minucie, przeciwnicy rozpędzali się z każdą akcją i nie wyglądało na to, że mają zwalniać. Do przerwy rezultat meczu był już praktycznie przesądzony, gdy szczecinianie schodzili do szatni przegrywając (7:23). W drugiej połowie obie drużyny zdobyły taką samą ilość bramek (po 18),a duży wkład mieli w to młodzi zwodnicy. Rafał Biały dał szansę zaprezentować się na boisku nowym zawodnikom, Patrykowi Biernackiemu i Dariuszowi Zającowi. Na parkiecie bardzo dobrze spisywał się także Tomasz Grzegorek, który po wcześniejszym urazie Patryka Walczaka rozegrał cały mecz. Spotkanie zakończyło się przegraną Pogoni 41:26, a najlepszym zawodnikiem w drużynie został Łukasz Gierak.
Górnik Zabrze: Kicki, Kornecki, Witkowski – Jurasik 9, Niewrzawa 6, Tomczak 5, Tatarincew 4, Daćko 4, Gromyko 3, Kryński 3, Buszkow 2, Niedośpiał 2, Ścigiaj 2, Gliński 1, Piątek, Kmieć.
Pogoń Szczecin: Kowalski, Kryński – Grzegorek 6, Gierak 5, Biernacki 4, Zając 4, Zaremba 2, Jedziniak 2, Krupa 1, Bruna 1, Trzaszczka 1, Krysiak, Kniaziew, Fedeńczak.
W niedzielę Pogoni przyszło nieoczekiwanie rozegrać aż dwa mecze. Drużyna Füchse Berlin opuściła turniej przed rozegraniem meczu o trzecie miejsce z Wybrzeżem Gdańsk, oficjalnie tłumacząc to zatruciem. Na początek po dwóch przegranych meczach szczecińska drużyna zmierzyła się w walce o piąte miejsce z Chrobrym Głogów. Oba zespoły prowadziły wyrównaną walkę, rzucając bramkę za bramkę i twardo walczyły w obronie. Najlepiej w szczecińskiej drużynie spisywał się Wojciech Jedziniak, który w pierwszej połowie meczu zdobył 5 bramek, jednak po trzydziestu minutach to Chrobry Głogów prowadził jedną bramką (11:12). W drugiej połowie przeciwnicy szybko powiększyli swoją przewagę, choć nie wystrzegali się błędów. W drużynie Pogoni największym problemem stała się skuteczność, zawodnicy nie byli w stanie oddać celnego rzutu na bramkę. Łukasz Gierak i Kirył Kniaziew nie zdołali także wykorzystać rzutów karnych. Mecz zakończono wynikiem 19:26, a najlepszym zawodnikiem Pogoni został wybrany Wojciech Jedziniak.
Pogoń Szczecin: Kryński – Jedziniak 8, Gierak 3, Kniaziew 2, Zaremba 2, Krysiak 2, Krupa 1, Bruna 1, Biernacki, Grzegorek.
Chrobry Głogów: Stachera, Kapela – Rosiński 9, Babicz 6, Biegaj 6, Jurecki 3, Gujski 2, Bąk, Płócienniczak, Pawłowski.
W trakcie meczu o piąte miejsce dotarła wiadomość, że Füchse Berlin opuściło turniej wcześniej. Organizatorzy zostali postawieni w trudnej sytuacji, gdyż nie było przeciwnika z którym mogłaby zmierzyć się gdańska drużyna. Sytuację uratował Rafał Biały, który zgodził się aby Pogoń rozegrała jeszcze jeden mecz, tym razem dwie połowy po 20 minut. Szczecińska drużyna przystąpiła do gry w zupełnie innym składzie niż dotychczas. Swoją szansę na zaprezentowanie się dostali nowi, młodzi zawodnicy. Portowcy mieli problemy na początku gry, jednak szybko udało im się dogonić rywala. Po pierwszej połowie na tablicy wyników widniał remis (8:8). Drugą część Portowcy rozpoczęli zdecydowanie lepiej i udało im się uzyskać przewagę dwóch bramek. Grając jedną siódemką, w końcówce meczu Pogoń opadła jednak z sił i przegrała mecz 18:16. Najlepszym zawodnikiem spotkania został wybrany Tomasz Grzegorek.
Wybrzeże Gdańsk: Plaszczak, Sokołowski – Kondratiuk 6, Suwisz 3, Dzierżawski 3, Skrzypczak 2, Prymlewicz 2, Orzechowski 2, Dworaczek, Niedziółka, Papaj, Nilsson.
Pogoń Szczecin: Kowalski – Grzegorek 5, Gobber 3, Trzaszczka 4, Kniaziew 3, Fedeńczak 1, Zając.
Ostatecznie Pogoń Szczecin zajęła szóste miejsce, nie wygrywając żadnego meczu. Za wyjątkiem spotkania z Górnikiem Zabrze, szczecinianie rozegrali trzy wyrównane mecze. Były to pierwsze spotkania rozgrywane po wakacyjnej przerwie i zmianach w drużynie. Na środku grą drużyny dobrze kierował Łukasz Gierak, który wielokrotnie pokonywał bramkarzy przeciwnych drużyn. Bardzo dobrze zaprezentował się również Tomasz Grzegorek, który, przez uraz Patryka Walczaka, zmuszony był do rozegrania prawie całego turnieju. Dobry występ przeciwko Górnikowi Zabrze zaliczyli także Patryk Biernacki oraz Dariusz Zając i pozostaje tylko obserwować jak dalej będzie rozwijała się ich gra. Był to pierwszy turniej przed rozpoczęciem sezonu, a już w najbliższy piątek Pogoń wystąpi na turnieju w Kwidzynie.
tekst: Agata Nowalany
foto: Agata Nowalany

