Zwycięstwo w pierwszym sparingu, porażka w drugim

Sobota była pracowitym dniem dla szczypiornistek Pogoni Baltica. Nasze zawodniczki rozegrały dwa mecze sparingowe w Koszalinie z miejscowym AZS-em Energą.

Pierwszy mecz rozpoczął się o godzinie 10.30. Pomimo tego, że było to jedynie spotkanie sparingowe, to gra była bardzo wyrównana. Szczecinianki rozpoczęły w składzie: Kozłowska, Głowińska, Gadzina, Noga, Królikowska, Zimny, Stasiak. Początek meczu należał do gospodyń, które po 10 minutach prowadziły 4:1, a w 15. minucie 8:4. Pierwsza część meczu zakończyła się prowadzeniem AZS-u 17:14. Druga odsłona to popis nieskuteczności po obu stronach. Przez dziesięć minut padła zaledwie jedna bramka, której autorką była Monika Koprowska. W 44. minucie meczu do stanu po 17 doprowadziła testowana przez szczecińską drużynę zawodniczka rodem z Brazylii, Ligia Costa. Od tego momentu wynik zmieniał się jak w Kalejdoskopie, ale to Pogoń zachowała w końcówce więcej zimnej krwi i ostatecznie zwyciężyła 26:23.

Drugi pojedynek rozpoczął się od minuty ciszy ku czci Powstańców Warszawskich. W pierwszym składzie Pogoni wyszły: Kozłowska, Kochaniak, Yashczuk, Stasiak, Sabała, Szczecina, Głowińska. Także w ten mecz lepiej weszły gospodynie, które po kwadransie prowadziły 5:4. Szczecinianki praktycznie przez całą połowę goniły wynik i na przerwę schodziły przegrywając 11:13. Po przerwie, AZS sukcesywnie powiększał przewagę i w 45. minucie prowadził 23:17. Pięć minut przed końcem meczu Kolodziejska wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 26:18. Do końca spotkania koszalinianki kontrolowały przebieg meczu i odniosły zwycięstwo 29:21.

W sobotnich sparingach udziału nie wzięła Agata Cebula, która na czwartkowym treningu doznała poważnej kontuzji kolana i jej przerwa w grze może potrwać nawet kilka miesięcy. Sympatycznej zawodniczce życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.

tekst: Tomasz Libertowski
foto: Tamara Medyńska


Reklama