Zwycięstwo szczypiornistów Pogoni w szczecińskim turnieju
W sobotę na hali przy ulicy Twardowskiego 12B odbył się ostatni sprawdzian Pogoni Szczecin. Portowcy byli gospodarzami turnieju, na który zaprosili także Stralsunder HV, Oranienburger HC oraz Zagłębie Lubin. Decyzją organizatorów wszystkie spotkania rozgrywane były 2×25 minut.
Gospodarze rozpoczęli od zwycięskiego starcia z drużyną z Oranienburga (25:21). Od samego początku Rafał Biały pozwolił zaprezentować się podstawowym graczom, a bramki strzegł nowy golkiper Pogoni, Edin Tatar. Portowcy szybko osiągnęli przewagę i utrzymali ją już do końca meczu.
Jako drudzy w porannej części turnieju spotkali się zawodnicy Zagłębia Lubin i Stralsunder HV, w którym grają byli szczecińscy zawodnicy, Aleksander Kokoszka i Szymon Ligarzewski. Miedziowi od samego początku byli lepsi od rywali i coraz bardziej powiększali swoją przewagę, by mecz zakończyć zdecydowanym zwycięstwem 25:12.
Dzięki takim rozstrzygnięciom, w meczu o trzecie miejsce zagrały niemieckie drużyny. Spotkanie zapowiadało się na wyrównane, jednak w końcówce lepsi okazali się zawodnicy Oranienburger HC, którzy pokonali przeciwników 20:16
Ostatnim spotkaniem turnieju był mecz o pierwsze miejsce między Pogonią Szczecin, a Zagłębiem Lubin. Już od pierwszych minut szczecinianie mieli problem ze zdobyciem bramki, co pozwoliło miedziowym na wypracowanie czterobramkowej przewagi. W 8. minucie nastąpiło przebudzenie Portowców, którzy zaczęli punktować i wkrótce doszli oni przeciwnika na jedną bramkę. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy Łukasz Gierak zdołał doprowadzić do remisu. W drugiej połowie zawodnicy z Lubina ponownie wypracowali czterobramkową przewagę, jednak Pogoń po raz kolejny zdołała dogonić rywali. Końcówka meczu w wykonaniu Portowców wyglądała zdecydowanie lepiej. Zgromadzeni kibice szczypiorniaka mogli zobaczyć także kilka efektownych akcji. Tą, która najbardziej utkwiła w pamięci to bramka dla Zagłębia Lubin. Zawodnik rzucając przez całe boisko trafił w słupek, jednak piłka odbiła się od wracającego Lecha Kryńskiego i wpadła do siatki. W końcówce meczu, z gradacji kar, czerwoną kartką został ukarany Kamil Kreiger. Był to sygnał dla Pogoni, która szybko odrobiła straty i wypracowała własną przewagę. Ostatecznie pozwoliło to Portowcom wygrać mecz (24:20) i cały turniej.
tekst: Agata Nowalany
foto: Agata Nowalany

