Czesław Michniewicz: Trzeba będzie włożyć dużo serca, wysiłku i mądrości
W poniedziałek Pogoń Szczecin podejmie na własnym stadionie Jagiellonię Białystok. Trener Michniewicz spotkał się dziś z dziennikarzami na przedmeczowej konferencji prasowej, by podsumować przygotowania i przedstawić cel na najbliższe spotkanie.
– Już za kilka dni gramy z Jagiellonią, dawno nie mieliśmy tak dużo czasu żeby potrenować w spokoju i zregenerować się po ciężkiej podróży do Mielca. Jagiellonia, to czołowy zespół poprzedniego sezonu, ale i czołowy zespół ekstraklasy obecnie. Kilku nowych zawodników doszło, kilku odeszło, ale poziom tej drużyny na pewno nie spadł, a raczej się podwyższył. To widać w każdym kolejnym meczu, świetnie wkomponowali się nowi zawodnicy jak Wasiljew, Piotrek Grzelczak. Groźny zespół, musimy być dobrze przygotowani pod względem mentalnym. Trzeba będzie włożyć dużo serca, wysiłku i mądrości. Analizujemy ich grę oraz poszczególnych zawodników. – rozpoczął Czesław Michniewicz.
Zespół Pogoni Szczecin docenia, że kibice są z nimi i liczy na dobrą frekwencję, mimo niekorzystnego terminu spotkania, jakim jest poniedziałek.
– Liczymy na udział kibiców, że zjawią się żeby zobaczyć jak wygląda Pogoń na tle czołowej drużyny ekstraklasy. Chcemy utrzymać passę, czyli gromadzić w każdym spotkaniu punkty, nie nastawiamy się na konkretny wynik i tak jak w sporcie niech wygra lepszy. – mówił Michniewicz.
Ostatnie spotkanie w Mielcu nie było najlepsze pod względem dokładności i ilości podań.
– Pracowaliśmy nad sposobem gry, by utrzymywać się przy piłce. Spotkanie w Mielcu nie było najlepszy pod względem liczb, mieliśmy tylko niewiele ponad trzysta podań. Wcześniej to się nam nie zdarzało. Musimy być równorzędnym partnerem jeśli chodzi o posiadanie piłki. Wróciliśmy z jednym punktem, który z perspektywy czasu nie jest taki zły.
Czesław Michniewicz ma do dyspozycji 19 zawodników, którzy byli w Mielcu. Decyzja co składu zapadnie w niedzielę.
– Tradycyjnie mamy kilka znaków zapytania, kilka urazów. Do meczu przygotowuje się 19 zawodników. Z tych dziewiętnastu wybierzemy osiemnastu, bo nie wszyscy są zdrowi i będziemy czekać na opinię lekarza, kto będzie na sto procent. – podsumował trener Portowców.
tekst: PP
foto: Mateusz Szklarski

