Czy można mówić o kryzysie w drużynie szczypiornistów Pogoni? Wywiad z Patrykiem Walczakiem
W najbliższą niedzielę szczypiorniści Pogoni Szczecin rozegrają kolejne ligowe spotkanie. Tym razem w hali przy ulicy Twardowskiego podejmą WKS Śląsk Wrocław. Po bardzo udanym początku sezonu nastąpił dłuższy okres, w którym Portowcy nie potrafili zdobyć punktów. Jeśli weźmiemy pod uwagę również mecze w Pucharze EHF, to w ostatnich sześciu spotkaniach podopieczni Rafała Białego schodzili z parkietu pokonani. O wyjaśnienie tej sytuacji poprosiliśmy Patryka Walczaka, obrotowego Pogoni, który mimo młodego wieku jest jednym z najbardziej doświadczonych zawodników szczecińskiej siódemki.
Czy można mówić o kryzysie w drużynie? Po bardzo dobrym początku sezonu przyszła seria sześciu spotkań bez punktu. Mimo momentami dobrej gry np. w Puławach i w pierwszym meczu z Węgrami, nie potrafiliście zdobyć choćby punktu.
– Nie o kryzysie a bardziej zmęczeniu. Rozegraliśmy bardzo dużo spotkań w krótkim czasie plus podróże które nam towarzyszyły, spowodowały że dało się to odczuć na boisku.
Mimo młodego wieku jesteś jednym z najbardziej doświadczonych zawodników w klubie. Sezon jest dopiero na początku, ale w środowisku coraz głośniej mówi się, że będzie Wam niezmiernie trudno powtórzyć wynik z poprzedniego.
– Tak naprawdę nie patrzymy na to jak było w zeszłym sezonie. Teraz jest nowy i na nim się skupiamy. Zależy nam na wygrywaniu wszystkich meczy i do każdego podchodzimy z wolą walki i chęcią zwycięstwa.
Przyczyną tego może być tzw. krótka ławka? Przed sezonem dołączyli do drużyny głównie młodzi i niedoświadczeni zawodnicy, którzy dopiero poznają smak gry w Superlidze.
– Na pewno zawodnicy którzy odeszli (Bartosz Konitz i Wojciech Zdyroń) bardzo się różnili poziomem sportowym od chłopaków którzy przyszli w tym sezonie. Są młodzi ale chcą trenować, uczyć się i zdobywać jak najwięcej doświadczenia, co prędzej czy później nam zaprocentuje.
W niedzielę gracie z Śląskiem, drużyną która w tym sezonie nie zachwyca. Chyba inny wynik niż Wasze zwycięstwo nie wchodzi w grę? W Śląsku gra kilku znanych zawodników z Łucakiem i Szczeciną na czele i na pewno łatwo się nie poddadzą.
– Oczywiście chcemy wygrać ten mecz bez dwóch zdań. Na pewno chłopaki z Wrocławia będą walczyć, ale to my gramy u siebie i bardzo chcemy wygrać.
Jak wygląda sytuacja kadrowa w Pogoni, wszyscy zdrowi? (oprócz Statkiewicza)
– Wszystko jest w porządku i nikt na nic nie narzeka. Wszyscy będą mogli wystąpić w meczu
Na początku listopada jedziesz na zgrupowanie kadry „B”, jako jedyny zawodnik Pogoni. To duże wyróżnienie.
– Tak, bardzo się cieszę z możliwości pojechania na zgrupowanie. Czeka nas tam turniej z zespołami z Danii, Hiszpanii i Norwegii, tak wiec bardzo fajnie się zapowiada ten wyjazd.
Czy w niedalekiej przyszłości zobaczymy Ciebie w kadrze „A”?
– A o to należy już pytać trenerów. Na pewno moim marzeniem jest wystąpić w pierwszej reprezentacji i na pewno dużo pracy jeszcze przede mną aby to się stało 🙂
tekst: Oskar Antoni Masternak
foto: Mateusz Szklarski

