King Wilki Morskie chcą pokonać mistrza Polski
Już dziś King Wilki Morskie Szczecin zmierzą się ze Stelmetem Zielona Góra. Koszykarze ze Szczecina przyjechali do Zielonej Góry mocno zmotywowani i żądni pierwszej wygranej w tym sezonie.
Początek sezonu w wykonaniu Wilków nie daje powodów do radości. Zespół Marka Łukomskiego rozpoczął walkę od dwóch przegranych z Energą Czarnymi Słupsk i u siebie z Siarką Tarnobrzeg. W pierwszym meczu popełniali sporo błędów, mieli problem z faulami, a koncentracja nie była na najwyższym poziomie. Po spotkaniu koszykarze nie ukrywali rozgoryczenia i przyznali, że presja i chęć wygranej była ogromna. Wszyscy mieli nadzieję, że to tylko mały wypadek przy pracy, a zwycięstwo przyjdzie w kolejnym z Siarką Tarnobrzeg. Na początku walka była dość wyrównana, ale z każdą kolejną kwartą energia Wilków słabła, co wykorzystali goście i w najlepszym momencie swojej gry prowadzili 10 punktami. Ze strony Wilków brakowało agresywności, a styl gry pozostawiał wiele do życzenia. Inauguracja na hali Azoty Arena nie była szczęśliwa dla koszykarzy ze Szczecina, którzy ulegli Siarce 70:75. Na kibiców jak i zawodników został wylany kubeł zimnej wody, a prezes King Wilków postawił sprawę jasno- albo awans do play-off, albo zwrot pieniędzy za karnety. Drużyna miała wrócić silniejsza, po mało udanym sezonie, w którym zajęli 13. miejsce. Pojawiły się również komentarze, że potrzebne będzie wzmocnienie na pozycję rozgrywającego.
Na przygotowanie się do dzisiejszego spotkania zawodnicy mieli tydzień.
– Stelmet to świetna drużyna i wszyscy w Wilkach czują podekscytowanie przed możliwością gry z nimi. Nie możemy jednak pozwolić na to, by niedzielna porażka miała wpływ na naszą grę przeciwko Stelmetowi. W każdym meczu będę starał się jak najlepiej bronić naszego kosza. – mówił C.J. Aiken.
Marcin Nowakowski w rozmowie z telewizją klubową stwierdził, że Stelmet to mocny przeciwnik, ale zespół jedzie tam walczyć o zwycięstwo.
– Musimy stwarzać sobie presję zwycięstwa w każdym meczu, bo jeśli tej presji nie ma, to brakuje odpowiedniej motywacji, koncentracji podczas meczu. Czy to Stelmet, czy Siarka, to nieważne kto jest na boisku. Możesz przegrać, możesz wygrać, musisz walczyć.
Powodów do smutku nie ma natomiast Stelmet, który pokonał ostatnio na wyjeździe Śląsk Wrocław, drużynę prowadzoną przez byłego trenera King Wilków, Mihailo Uvalina. Koszykarze z Zielonej Góry weszli w mecz bardzo agresywnie, a po dwóch minutach prowadzili 20:6. Później ich przewaga stopniowo malała, ale ostatecznie drużyna Filipovskiego pokonała Śląsk 76:67. Mistrz Polski ma również za sobą mecz drugiej kolejki grupy C Euroligi koszykarzy, w której zmierzył się z FC Barceloną. Zielonogórzanie początkowo prowadzili 12:2, ale Barcelona odrabiała straty. Na kilka minut przed zakończeniem spotkania wkradła się nerwowość w zespole Filipovskiego, a przeciwnicy skutecznie wykorzystali tę sytuację i zakończyli mecz wygraną 78:72.
King Wilki Morskie – Stelmet Zielona Góra godz. 18:00
tekst: PP
foto: Mateusz Szklarski

