Marcin Nowakowski: Musimy przeprosić kibiców i wziąć się do pracy

Chwilę po zakończeniu pierwszego, przegranego meczu w nowym sezonie Tauron Basket Ligi w Szczecinie porozmawialiśmy z rozgrywającym King Wilków Morskich Szczecin, Marcinem Nowakowskim.

Chyba nie tak miała wyglądać inauguracja ligi w Szczecinie?

– Zdecydowanie nie. Przegraliśmy i nie wiem co się stało. Nie zagraliśmy agresywnie. Jesteśmy wszyscy zaskoczeni i ciężko powiedzieć coś więcej na gorąco.

Nie potrafiliście dziś narzucić Siarce swojego stylu gry, którego tak naprawdę chyba cały czas szukacie. Podobnie było w Słupsku, gdzie tylko momentami wasza gra wyglądała dobrze.

– Masz rację. Musimy od początku grać zupełnie inaczej. Inaczej podchodzić do meczu, bo jak dalej tak będziemy grali, to nic z tego nie wyjdzie.

Co Twoim zdaniem zadecydowało o porażce z Tarnobrzegiem?

– Zagraliśmy przede wszystkim za miękko. Pozwoliliśmy przeciwnikom rzucać z czystych pozycji i nie graliśmy twardo w obronie. Tak samo w ataku zabrakło konsekwencji i przez to przegraliśmy.

Przed Wami kolejny ciężki wyjazd do Zielonej Góry. Tam równie trudno będzie zdobyć komplet punktów.

– Nie mamy nic do stracenia. Musimy tam jechać i walczyć. Jak będziemy patrzeć czy to trudny lub łatwy przeciwnik to nic nie ugramy w tej lidze. Przegraliśmy dwa mecze. Musimy przeprosić kibiców, wziąć się do pracy i zacząć wygrywać.

tekst: Oskar Antoni Masternak
foto: Mateusz Szklarski


Reklama