Pogoń ’04 Szczecin idzie za ciosem
Futsaliści ze Szczecina mają za sobą wygrane mecze z Chorzowem i Gwiazdą Ruda Śląska. Przyszedł czas na kolejne spotkanie, tym razem z GAF Omega Gliwice. Nastąpiła mała zamiana i w tej rundzie Pogoń ’04 zmierzy się z Gliwicami na wyjeździe.
Pogoń ’04 Szczecin w ostatnich spotkaniach nie zawodzi. Z Chorzowa zespół wywiózł trzy punkty wygrywając 1:0, a gola zdobył Łukasz Tubacki. Zawodnicy pokazali waleczność oraz zaangażowanie i dowieźli wynik do końca. Zmotywowani wrócili do Szczecina i trenowali do kolejnego spotkania. Następnym rywalem „zero-czwórki” była Gwiazda. Szczecinianie poszli za ciosem i w spotkaniu zdobyli aż cztery bramki, co nie dało przeciwnikowi większego pola do popisu. Gospodarze zdobyli tylko jednego gola i nie potrafili odwrócić losów spotkania.
Można pokusić się o stwierdzenie, że Pogoń ’04 Szczecin wraca silniejsza i w tym sezonie będzie chciała pokazać, że nie jest drużyną do bicia.
– Każde kolejne nasze zwycięstwo podnosi morale i sprawia, że drużyna jest silniejsza przede wszystkim w aspekcie mentalnym. Dobrze rozpoczęliśmy początek sezonu pomimo trudnego terminarzu, jednak aby mówić o passie musimy jeszcze dołożyć kilka punktowych kolejek. – mówi Artur Jurczak, zawodnik Pogoni ’04.
Tym razem Pogoń zmierzy się z GAF Omega Gliwice. To zespół, który zremisował 1:1 w ostatnim spotkaniu z Clearexem Chorzów. Na prowadzenie pierwsi wyszli Chorzowianie, ale GAF nie zamierzał odpuścić i cztery minuty później zdobył wyrównującego gola. Do tej pory Gliwiczanie pozostają bez zwycięstwa. Mają za to na swoim koncie dwie porażki i dwa remisy, co oznacza, że są żądni wygranej.
– To dopiero początek sezonu i zdobycz punktowa może być mylna, co do potencjału danego zespołu. GAF Gliwice posiada w swoim zespole zawodników, którzy mieli, bądź mają styczność z reprezentacją, dlatego nie można uznać ich za słabszy zespół w lidze. Znając swoją wartość, pełni optymizmu i szacunku do rywala jedziemy po komplet punktów. – podsumował Jurczak.
GAF Omega Gliwice – Pogoń 04 Szczecin 18.10.2015 godz. 20:00
tekst: Paulina Pakos
foto: Tamara Medyńska

