Siarka to nieobliczalna drużyna – zapowiedź pierwszego meczu w Szczecinie King Wilków Morskich

Już jutro zawodnicy King Wilków Morskich Szczecin zaprezentują się przed spragnioną koszykarskich emocji publicznością. Minęło aż 190 dni od ich ostatniego meczu w szczecińskiej Azoty Arenie. Pierwszym przeciwnikiem Wilków będzie Siarka Tarnobrzeg, teoretycznie rywal z kategorii tych łatwiejszych do pokonania. Jednak zarówno zawodnicy, jak i trener podkreślają, że jest to drużyna nieobliczalna i niedzielny pojedynek na pewno nie będzie spacerkiem.

Po inauguracyjnej porażce na wyjeździe z Czarnymi Słupsk przyszedł czas na pierwszy mecz przed własną publicznością. Rywalem Wilków będzie tarnobrzeska Siarka. Zespół z Podkarpacia udanie rozpoczął tegoroczne rozgrywki Tauron Basket Ligi. Przed tygodniem zdołał wygrać na własnym parkiecie z WKS-em Śląsk Wrocław, zespołem który w tym sezonie będzie łączył rozgrywki TBL z FIBA Europe Cup. Ponadto tarnobrzeżanie w tym sezonie również planują awansować do wymarzonej fazy play-off, co nie udawało im się od 2010 roku, czyli od momentu awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej.

King Wilki Morskie nie zachwyciły swoją postawą w pierwszym meczu.

Po trudnym początku, jednym meczu, z brązowym medalistą Mistrzostw Polski przegrywamy 12 punktami na wyjeździe ­­– trochę z przekąsem komentował pierwszą porażkę swojego zespołu trener Marek Łukomski.

Później jednak dodał:

Tu nie chodzi o to, że przegraliśmy ten mecz. Bardziej chodzi o styl tej porażki. Gdybyśmy przegrali w tym stylu co my chcemy grać, to nie miałbym żadnych pretensji. Ciężki początek dla nas głównie był mentalnie. Musieliśmy się długo oswajać, żeby wrócić do tego co ćwiczymy na treningach. Zupełnie inaczej to wygląda w sali treningowej, a zupełnie inaczej wyglądało to na parkiecie. Nie możemy pozwolić by w niedzielę by tak się stało u nas na hali z Siarką Tarnobrzeg.

Oprócz zmartwień natury mentalnej, szkoleniowiec Wilków ma również spory ból głowy z urazami, na które uskarżają się jego podopieczni. Szczególnie jeśli chodzi o pozycję środkowego. CJ Aiken cały poprzedni tydzień nie trenował z powodu zapalenia spojówki, a w tym tygodniu był wyłączony przez dwa dni z powodu urazu kolana.

CJ jest gotowy do gry, lekarze powiedzieli, że na mecz będzie gotowy. – mówił trener Wilków.

Inaczej ma się sprawa z drugim szczecińskim centrem Urosem Nikoliciem.

Nie wiadomo czy zagra. Natomiast będzie na ławce w razie czego, ale jak nie będzie trzeba skorzystać z niego, to może być tak, ze w ogóle nie zagra – komentował sytuację kadrową w swoim zespole trener Łukomski.

Trener mówił też o niedzielnym przeciwniku.

– Siarka to jest nieobliczalna drużyna, wydaje mi się, że oni mogą w tym sezonie wygrać praktycznie z każdym, ponieważ oni grają na luzie. W każdym meczu nie są faworytem, nawet ze Śląskiem u siebie w domu. Mają taką filozofię, że jak się nie uda wygrać to nie ma dramatu i gramy dalej. Z takimi zespołami się ciężko gra­.

Do tego trzeba dodać, że Siarka przed sezonem do drużyny dołączyło trzech amerykanów: Zach Robbins, Eugene Harris i Gary Bell. Ponadto w dobrej formie znajduje się skrzydłowy tarnobrzeżan Kacper Młynarski, który potwierdził swoją dobrą dyspozycję z gier przedsezonowych w pierwszym meczu z Śląskiem. W inauguracyjnym spotkaniu zdobył piętnaście oczek i dołożył do tego pięć zbiórek i trzy asysty.

W drużynie Wilków liczymy, że cały zespół zagra lepiej niż w pierwszym meczu. W tamtym spotkaniu dobrze zaprezentowali się Frank Gaines i Paweł Kikowski. W niedzielnym pojedynku nie będzie miejsca dla tylu strat i niedokładnych podań.

Sami nałożyliśmy na siebie presję, że chcemy wygrać u siebie w domu. Przyjdą nasi kibice i chcemy się przed nimi dobrze zaprezentować. Nie widzę innego podejścia do meczu niż walka wyłącznie o zwycięstwo! ­– podsumował trener Łukomski.

tekst: Oskar Antoni Masternak
foto: Mateusz Szklarski


Reklama