Klęska szczypiornistów w ostatnich sekundach spotkania
Szczypiorniści Pogoni Szczecin nie zdołali pokonać Gwardii Opole, która na własnym terenie przegrała tylko z mistrzem Polski. Szczecinianie przez większość spotkania prowadzili, ale nie dowieźli pozytywnego wyniku do końca.
Mecz dobrze rozpoczął się dla szczecinian. Zawodnicy z Opola w pierwszych dwóch minutach szybko zobaczyli dwie żółte kartki. Po jednej z nich, Kniazeu zdobył bramkę z rzutu karnego i tym samym otworzył wynik spotkania. Dwie minuty później do bramki ponownie trafił zawodnik Pogoni, tym razem Michal Bruna. Gwardia szybko wzięła się jednak za odrabianie strat. W 5. minucie na tablicy wyników widniał remis 2:2. To tylko napędziło szczecińską drużynę i w efekcie mogliśmy zobaczyć trzy bramki Pogoni pod rząd. W 17. minucie na tablicy znowu widniał remis (6:6), jednak Portowcy za nic nie chcieli oddać opolanom prowadzenia. W efekcie trzy minuty później Pogoń wysunęła się na czterobramkowe prowadzenie. Do końca pierwszej części spotkania po dwóch stronach zobaczyliśmy jeszcze po dwie bramki. Po trzydziestu minutach Pogoń prowadziła z Gwardią 12:9.
Druga część spotkania rozpoczęła się szybką bramką zawodnika z Opola. Pogoń jednak nie pozwalała się dogonić i przez długi czas gra toczyła się bramka za bramką. W 45. minucie po raz kolejny opolanie doprowadzili do remisu (16:16) i w tym momencie zaczęli uciekać szczypiornistom szczecińskiej drużyny. Gra nadal toczyła się punkt po punkcie, ale teraz górą byli gospodarze. W 55. minucie nadzieję szczecińskim kibicom dał Patryk Walczak, doprowadzając do remisu (21:21). Niestety ostatnia minuta była prawdziwym horrorem dla Pogoni. Gierak rzucił, wydawałoby się, zwycięską bramkę, ale tej sędziowie nie uznali. Ostatnie 20 sekund należało do Gwardii Opole. Gospodarze znakomicie wykorzystali pełen czas i trafili dwudziestą czwartą bramkę, która dała im zwycięstwo w dzisiejszym spotkaniu.
Mimo prowadzenia w prawie całym spotkaniu, szczypiorniści Pogoni wracają do domu bez cennych punktów. Ostatnie minuty, a właściwie sekundy zadecydowały o porażce szczecinian. Mecz zakończył się wynikiem 24:23.
tekst: Michał Roguski
foto: Mateusz Szklarski

