Kontuzja goni kontuzję
Pogoń 04 Szczecin zaskakuje swoją postawą od początku sezonu. Zespół Łukasza Żebrowskiego gra z ogromnym poświęceniem i stara się walczyć w każdym meczu do ostatniej sekundy. Czy nie zabraknie im sił do samego końca?
Zawodnicy po ciężkiej walce w Gliwicach przyjechali do Szczecina i ruszają z przygotowaniami do kolejnego spotkania. Szczecinianie chcą udowodnić, że ostatnia przegrana, to tylko mały wypadek przy pracy.
– Przez większą część meczu kontrolowaliśmy przebieg spotkania, ale futsal jest taką dyscypliną, że nie wolno ani na moment tracić koncentracji. Dokonamy szczegółowej analizy i w pełni skoncentrowani przystąpimy do kolejnego meczu. Dawno nie widziałem na parkiecie takiego skumulowania się nieszczęśliwych sytuacji w tak krótkim czasie. Kilka błędów indywidualnych oraz dekoncentracja. Nie możemy sobie już na takie momenty pozwalać. – mówi Łukasz Żebrowski, trener Pogoni 04 Szczecin.
Pogoń prezentuje się w tym sezonie naprawdę solidnie. Po ośmiu meczach zajmuje czwarte miejsce w tabeli i ma na swoim koncie cztery wygrane, dwa remisy i dwie przegrane. Można pokusić się o stwierdzenie, że futsaliści mają już za sobą zły czas. Trener jednak podchodzi do tego stwierdzenia z zimną głową.
– Myślę, że tak, ale cały czas musimy być skoncentrowani, ciężko pracować i eliminować mankamenty w grze, aby być jeszcze lepszym zespołem.
Łukasz Żebrowski ma jednak spory problem kadrowy. Z kontuzjami zmagają się Łukasz Tubacki, Mateusz Gepert, Michał Kubik, Adam Jonczyk i Artur Jurczak. Do gry nie powrócił jeszcze Dominik Solecki. Jest jednak szansa na to, że uda się wyleczyć kilku z nich, do kolejnego meczu.
– Mamy trochę czasu ze względu na mecze kadry w Anglii. Od przyszłego tygodnia wchodzimy w normalny mikrocykl przedmeczowy. Myślę że zarówno Adam jak i Michał będą w pełni sił na najbliższe spotkanie.– podsumował trener Pogoni 04.
tekst: Paulina Pakos
foto: Tamara Medyńska

