Na podwieczorek były Twarde Pierniki. Wilki Morskie wygrywają z Polskim Cukrem Toruń 90:89
Drugie zwycięstwo Wilków w sezonie 2015/2016 Tauron Basket Ligi stało się faktem. Nie przyszło ono ani łatwo, ani przyjemnie. Najważniejsze są dwa punkty, które zostały w Szczecinie. Najlepszym zawodnikiem był bezapelacyjnie Paweł Leończyk, zdobywca 30 punktów.
Wynik otworzył celnym rzutem z dystansu kapitan Wilków, Łukasz Majewski. W pierwszej piątce w porównaniu do poprzednich spotkań nastąpiła jedna istotna zmiana. Chimerycznego CJ Aikena, zmienił wracający po kontuzji Uroš Nikolić. Trzeba powiedzieć, że w pierwszych minutach spotkania dał Wilkom spokój w grze podkoszowej (w pierwszej kwarcie 3 zbiórki, 2 bloki i 2 pkt). Po początkowej przewadze, w głównej mierze spowodowanej dobrą grą Pawła Leończyka, gospodarze dali wyjść Twardym Piernikom na prowadzenie. Pierwszą ćwiartkę zamknął Majewski celnie wykonując rzuty osobiste i wyprowadzając Wilki na dwupunktowe prowadzenie (22:20).
Torunianie nie dawali za wygraną i szybko odrobili stratę i wyszli na prowadzenie. Głównie dzięki najlepszemu strzelcowi ich drużyny. Danny Gibson parę sekund po pojawieniu się na parkiecie popisał się celną trójką i dzięki temu chwilę po wznowieniu gry można było zapomnieć o prowadzeniu Wilków. Sprawy w swoje ręce wziął Paweł Kikowski, który dwukrotnie trafił za trzy punkty, dobrze wszedł CJ i Wilki wygrały pewnie 2 kwartę, więc na przerwę schodziły z siedmiopunktowym prowadzeniem (48:41).
Na drugą połowę bardziej zmotywowani wyszli Szczecinianie. Udanym przechwytem popisał się chwilę po wznowieniu gry Korie Lucious. Dobrą ćwiartkę zagrał wspomniany już Lucious oraz Nikolić, który najwidoczniej odczuwał prawdziwy głód gry. Walczył o każdą piłkę i często pod koszem był przeszkodą nie do pokonania dla Twardych Pierników. W gazie był również Leończyk, który miał osiemdziesięcioprocentową skuteczność rzutów z gry i dzięki temu był najlepszym strzelcem drużyny (24 pkt.).
Siedmiopunktowa przewaga Wilków się utrzymała i na ostatnią kwartę wychodzili przy wyniku 68:61. Torunianie już po dwóch minutach wyrównali, a chwilę później prowadzili już pięcioma punktami. Wilki odpowiedziały celną trójką Kikowskiego, ale wciąż swoimi trójami czarował Gibson. Na trzy minuty przed końcem Wilki złapały drugi oddech i dzięki Koriemu i Leonowi udało im się wyjść na skromne, dwupunktowe prowadzenie. Ostatnie minuty to prawdziwy dreszczowiec. Najpierw sędzia zaliczył nieprawidłowo rzucone punkty, co zweryfikowała powtórka wideo, by chwilę później Łukasz Majewski celną trójką wyprowadził Wilki na sześć punktów przewagi. To szczęście nie trwało długo i na 23 sekundy przed końcowym gwizdkiem był remis po 89. Akcję ofensywną miały Wilki, ale Polski Cukier miał w zanadrzu jeszcze jeden faul do wykorzystania. Gdy wydawało się, że będziemy mieli dogrywkę, piąty faul zespołu i indywidualny popełnił Gibson, a Łukasz Majewski wykorzystał jeden rzut osobisty. Jednopunktowe zwycięstwo stało się faktem 90:89.
tekst: Oam
foto: Mateusz Szklarski

