Czesław Michniewicz odmienia Pogoń (cz. 2)
Ostatnie dni roku sprzyjają wszelkiego rodzaju podsumowaniom, plebiscytom i wyróżnieniom. Dlatego i my postanowiliśmy ze swojej strony dokonać podsumowania mijającego roku w wykonaniu szczecińskich drużyn. Mogliście przeczytać podsumowanie Pogoni Baltica, teraz przyszedł czas na piłkę nożną.
Portowcy zakończyli rok na czwartym miejscu w tabeli, z liczbą 36 punktów na koncie, tyle samo ile trzecia Cracovia. Roszady które na przełomie czerwca i lipca odważnie dokonał Trener Czesław Michniewicz doprowadziły do bardzo dobrej pozycji w tabeli. Zacznijmy jednak od początku. Postanowiliśmy przyjąć porządek chronologiczny i w każdym miesiącu wyróżnić pozytywne, jak i negatywne zdarzenia.
(zobacz pierwszą część podsumowania)
Czerwiec
Na początku miesiąca na listę transferową zostali wystawieni Radosław Janukiewicz, Maksymilian Rogalski, Michał Janota i Michał Koj. O ile rezygnacja z Janoty i Koja nie była wielkim zaskoczeniem dla fanów, o tyle zwolnienie Rogalskiego i Janukiewicza wywołało olbrzymią burzą wśród kibiców. W czerwcu odszedł do Lecha Marcin Robak, a klub nie przedłużył także umowy z Kamessem i Hernanim. Na transfer do Holenderskiego NEC Nijmegen zdecydował się Wojciech Golla. Umowę rozwiązał także wypożyczony Jakub Bąk. Do drużyny dołączył zakontraktowany w styczniu Czerwiński. W miejsce Janukiewicza ściągnięty został Jakub Słowik. Po nieudanej przygodzie w Serie B powrócił także lewy obrońca Mateusz Lewandowski. Dzień przed rozpoczęciem przygotowań zakontraktowany został Jarosław Fojut, który razem z Czerwińskim miał stworzyć duet stoperów. Rafała Burytę zastąpił Kirstjan Brcko na stanowisku trenera przygotowania motorycznego. Pod koniec miesiąca Portowcy, w bardzo mocno przebudowanym składzie wyruszyli na zgrupowanie do Wronek.
Plusy: Zakontraktowanie Fojuta i Słowika, powrót Lewandowskiego
Minusy: Sposób rozstania z Janukiewiczem i Rogalskim
Lipiec
W wieku 64 lat odszedł od nas Włodzimierz Obst. Znakomity trener i wychowawca, były piłkarz Pogoni Szczecin, który przegrał walkę z chorobą. W trakcie obozu, zarząd klubu potwierdził kolejny transfer- Miłosz Przybecki. Kilka dni później Portowcy zainaugurowali sezon z Mistrzem Polski – Lechem Poznań. Ku zdziwieniu wszystkim, to Pogoń okazała się skuteczniejsza o jedną bramkę i 3 punkty wróciły do Szczecina. Tydzień później granatowo-bordowi zremisowali na własnym stadionie ze Śląskiem Wrocław 1:1. Pierwszy miesiąc wakacji zakończył się w Gdańsku w meczu z Lechią, gdzie padł taki sam wynik w spotkaniu ze Śląskiem. Drużyna Pogoni zebrała 5 oczek i nie przegrała w żadnym spotkaniu.
Plusy: Trzy mecze bez porażki i dobra gra Portowców w każdym ze spotkań
Minusy: Odejście Włodzimierza Obsta
Sierpień
Po powrocie z Gdańska Pogoń rozpoczęła rozgrywki w Pucharze Polski. Wcześniej jednak granatowo-bordowi podejmowali u siebie Górnik Łęczna. Mecz nie zapadłby w pamięć gdyby nie Takuya Murayama, który odbijając piłkę ręką, minął bramkarza i strzelił do pustej bramki. Po kilku minutach bramka została anulowana, a Japończyk otrzymał żółty kartonik. Trzy dni później Portowcy po raz kolejny zanotowali nieudany start we wspomnianym Pucharze Polski, przegrywając w Białymstoku 1:3. Kolejne spotkanie z Podbeskidziem w ramach ekstraklasy zakończyło się wygraną Pogoni 3:2, a konfrontacja z Wisłą Kraków podziałem punktów. Tuż przed wyjazdowym meczem w Kielcach doszło do ostatnich roszad w kadrze zespołu. Do Wisły Płock odszedł Dominik Kun, a na wypożyczenie do Błękitnych Stargard Jakub Okuszko. W miejsce tego drugiego przyszedł Gruzin – Wladimir Dwaliszwili. W meczu z Koroną, po raz czwarty w sezonie padł wynik remisowy 1:1. Portowcy zakończyli miesiąc na 5 pozycji z 11 punktami na koncie.
Plusy: Transfer Dwaliszwilego, kontynuacja spotkań bez porażki
Minusy: Brak zwycięstw i dużo remisów, ręka Murayamy
Wrzesień
We wrześniu Portowcy rozegrali sparing z IV-ligową Iną Goleniów. Nie było niespodzianki i gospodarze ulegli Pogoni 1:6. Po meczach reprezentacji Portowcy wrócili do ligowych zmagań. Na początek czekał mecz z niespodziewanym liderem tabeli Piastem Gliwice. Szczecinianie wygrali 3:1 a ozdobą meczu był przepiękny gol strzelony przez Jarosława Fojuta z własnej połowy boiska. Wygrana ta dała Portowcom awans na drugą pozycję w tabeli. Kilka dni później zawodnicy udali się do Mielca by zmierzyć się z Termalicą, która ze względu na remont stadionu, rozgrywała swoje mecze w Mielcu. Mecz zakończył się remisem 1:1, a strzelcem jedynej bramki dla Pogoni był Adam Frączczak. W ostatnim wrześniowym spotkaniu piłkarze pokonali u siebie Jagiellonię Białystok 2:1 i umocnili się na pozycji vice-lidera. Warto zauważyć że było to dziesiąte spotkanie bez porażki. Takim bilansem nie mogła pochwalić się żadna inna drużyna.
Plusy: Druga pozycja w tabeli, seria 10 spotkań bez porażki
Minusy: Brak
Październik
W październiku czekała nas decydująca faza eliminacji do Mistrzostw Europy, przez co rozgrywki we wszystkich ligach zostały na tydzień przerwane. Zanim jednak Portowcy udali się na przerwę, pokonali Ruch Chorzów 2:0, a strzelcem obu bramek był Japończyk Takafumi Akahoshi. Jak się okazało przerwa na reprezentacje nie wpłynęła dobrze na zawodników Pogoni, a po niej rozpoczęła się seria meczów bez zwycięstwa. Następstwem trzech spotkań bez zwycięstwa oraz pierwszej porażki w sezonie, był spadek na trzecią pozycję w tabeli.
Plusy: Przełamanie Aki
Minusy: Pierwsza porażka w sezonie, seria meczów bez zwycięstwa
Listopad
W ostatniej kolejce rundy jesiennej drużyna udała się do Warszawy na mecz z Legią. W bramce szansę debiutu otrzymał Jakub Słowik, jednak nie uchronił on zespołu przed porażką. Była to druga przegrana podopiecznych Czesława Michniewicza w sezonie, a Portowcy skończyli rundę na czwartym miejscu z niewielką stratą do podium. Tydzień później zawodnicy Pogoni udali się na sparing z RB Lipsk, który zakończył się minimalną porażką 0:1. Kilka dni później rozpoczęli rundę rewanżową od meczu z Lechem Poznań. Drużyna Kolejorza po zmianie trenera była rozpędzona i zawodnicyi nie zdołali jej powstrzymać przegrywając u siebie 0:2. Był to piąty z rzędu mecz bez zwycięstwa Dumy Pomorza. Portowcy utrzymali 4 miejsce w tabeli, ale drużyny za plecami zaczęły się bardzo mocno zbliżać.
Plusy: Brak
Minusy: Seria 5 spotkań bez zwycięstwa i napięta sytuacja w tabeli
Grudzień
Przełomowym momentem dla zespołu było trafienie Rafała Murawskiego w 91 minucie spotkania z Lechią Gdańsk. Zwycięstwo to było przełamaniem zespołu Czesława Michniewicza, który bardzo odżył po wcześniejszej serii bez wygranej. Pięć dni później Portowcy pojechali do Łęcznej i już po pierwszej połowie prowadzili 3:0. W drugiej połowie spotkania wkradło się trochę nerwowości i gospodarze zdołali zdobyć dwie bramki, ale to goście wrócili do Szczecina z tarczą. W kolejnym meczu, tym razem na własnym stadionie, Pogoń pokonała drużynę Podbeskidzia Bielsko-Białej 2:0, po dwóch premierowych trafieniach Wladimira Dwaliszwiliego. Ostatnim spotkaniem był pojedynek z Wisłą. Szczecinianie wykonali swoje zadanie na wyjeździe, zdobywając czwarty z rzędu komplet punktów – takiej serii klub nie miał już ponad 14 lat.
tekst: PJ
foto: Mateusz Szklarski

