Aiken zapewnia zwycięstwo!
Nie ma meczu Wilków bez nerwowej końcówki. Po wyrównanym meczu w samej końcówce dwa punkty zapewnił Wilkom CJ Aiken!
Źle rozpoczęło się niedzielne spotkanie dla Wilków. Goście wyszli na szybkie dziesięciopunktowe prowadzenie i coach Łukomski musiał szybko wziąć czas by wprowadzić potrzebne zmiany. Pierwsze punkty zdobył Fran Gaines, który w tygodniu poprzedzającym spotkanie uskarżał się na problemy żołądkowe i nie trenował z zespołem. Chwilę później celną trójką popisał się Marcin Nowakowski, czym zmniejszył prowadzenie gości do pięciu oczek. Szczecinianie pociągnęli tej serii zbyt długo i dopiero trzy rzuty wolne Russela Robinsona pięć minut później powiększyły zdobycz punktową gospodarzy. Później Nikolić popisał się akcją 2+1. Niestety na pierwszą przerwę schodzili z parkietu tracąc siedem punktów do drużyny z „miasta róż” (13:20).
Druga kwarta nie przyniosła zmiany prowadzenia. Goście wykorzystywali błędy w ustawieniu defensywy Wilków i dobrze radzili sobie w rzutach z dystansu. W szczecińskiej drużynie tylko Łukasz Majewski odpowiedział celną trójką. Na szczęście goście również mylili się od czasu do czasu i nie zdołali osiągnąć wysokiego prowadzenia. Kapitan Wilków chwilę później zmniejszył dystans do gości tylko do dwóch oczek, a Brandon Brown doprowadził do remisu (26:26). Nerwowo na to zareagował trener Polfarmexu, Jarosław Krysiewicz i poprosił o czas. Wstrząsnęło to jego drużyną i goście odbudowali swoje prowadzenie na pięć oczek. Paweł Kikowski zmniejszył dystans do jedynie dwóch punktów w pierwszej połowie spotkania (31:33).
Drugą połowę rozpoczął Gaines doprowadzając do drugiego w tym meczu remisu (33:33). Goście jednak cały czas groźnie rzucali z dystansu. Swoje minuty miał CJ Aiken, który najpierw efektownie zakończył akcję Majewskiego, chwilę później zablokował przeciwnika i wywalczył dwa rzuty osobiste. Po pięciu minutach gry w drugiej połowie, Gaines wyprowadził Wilki na pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu (40:39). Nie trwało ono zbyt długo, ponieważ goście cały czas celnie rzucali za trzy punkty. Wilki walczyły o każdą piłkę i nie pozwoliły na podwyższenie prowadzenia (49:51).
Goście szybko złapali dwa faule i widać było, że wynik długo jeszcze pozostanie sprawą otwartą. Gra prowadzona była praktycznie punkt za punkt i ciągle utrzymywało się dwupunktowe prowadzenie Kutna. Wilki próbowały objąć prowadzenie oddając rzuty za trzy, ale w tym spotkaniu nie była to ich skuteczna broń. Na dwie minuty przed końcem, niecelną trójkę Majewskiego dobił Gaines i szczecinianie znów wyszli na prowadzenie (62:61). Prowadzenie podwyższył Aiken i Robinson, ale goście odpowiedzieli celną trójką Zyskowskiego. W ostatnich sekundach więcej zimnej krwi zachowali podopieczni trenera Łukomskiego i zwyciężyli w całym spotkaniu 69:64!!!
tekst: Oam
foto: Mateusz Szklarski

