W Zabrzu bez „bandy łysego”
Po przerwie na reprezentację, ekstraklasa wraca do gry. Na inaugurację kolejki Portowcy wybiorą się do Zabrza by zmierzyć się z ostatnim w tabeli Górnikiem. Przed wyjazdem trener Czesław Michniewicz wraz z Dawidem Kudłą przybliżyli założenia na najbliższe spotkanie.
Czesław Michniewicz rozpoczął konferencję przedmeczową od nie za dobrych wiadomości dotyczących składu.
– Jutro o 8:30 mamy śniadanie po czym udamy się do Lubina. Tam odbędziemy trening na boiskach Zagłębia i udamy się do Zabrza. Mamy kilka problemów kadrowych. Wypadł Kuba Czerwiński i Marcin Listkowski, pech nie opuszcza też Jarka Fojuta. Teraz przyplątała się jemu grypa i nie pojedzie do Zabrza. – oznajmił trener.
Pod nieobecność stoperów szansę na grę dostaną młodzi zawodnicy, którzy ostatnio występowali głównie w drużynie rezerw.
– W kadrze zaszło kilka zmian. W 18 znalazł się Walski i Matynia. Hubert pojedzie z nami. Ostatnio włączyliśmy też Kitano i będzie miał realne szanse by powalczyć o skład. Zabrze ma swoje priorytety my tez je mamy. My walczymy o swoje cele, na pewno nie pojedzie Fojut i Czerwo, to nam komplikuje, ale jesteśmy na to przygotowani, mamy plan awaryjny. -mówił Michniewicz.
Dawid Kudła również odniósł się do najbliższego spotkania z Górnikiem. Mecz dla niego będzie wyjątkowym wydarzeniem ze względu na rodzinne strony.
– Mamy problemy kadrowe, ale nie ma ludzi nie zastąpionych i czy Matras czy Murawski mogą uzupełnić braki. Mam nadzieje, że wywieziemy z Zabrza trzy punkty. Jestem zawodnikiem Pogoni i gram dla Pogoni. Zadowoli mnie tylko i wyłącznie zwycięstwo Pogoni. – podsumował Kudła.
tekst: PP
foto: Mateusz Szklarski

