Bój o historyczne zwycięstwo
Pogoń Szczecin po kolejnym remisie zmierzy się na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Jest to o tyle trudny mecz, bo Portowcy swoje ostatnie spotkanie rozegrali w piątek, a więc mieli tylko 3 dni odpoczynku.
Duma Pomorza pierwszy mecz w grupie mistrzowskiej, który zagrała z Ruchem Chorzów, zakończyła remisem 1-1. O ile postawa Rafała Murawskiego, który znowu pociągnął drużynę do zdobycia punktu, jest godna pochwały, to gra Łukasza Zwolińskiego pozostawia wiele do życzenia. Zawodnik grający z numerem 93 nie strzelił bramki od października. Za to nasz dzisiejszy przeciwnik swoje ostatnie spotkanie wygrał z rozpędzonym Zagłębiem Lubin a na listę strzelców znowu wpisał się napastnik Lechii – Flavio Paxio.
Portowcy mierzyli się z Lechistami łącznie 38 razy. Granatowo-bordowi zdobywali komplet punktów 14 razy, a drużyna z Gdańska 13. Ostatnie spotkanie na stadionie Pogoni zakończyło się zwycięstwem gospodarzy (1:0). Na wyjeździe Portowcy wywalczyli remis.
Mimo, iż Pogoń wciąż zajmuje 3. Miejsce w tabeli to Lechia ma tylko dwa oczka straty. W grupie mistrzowskiej nie ma miejsca na pomyłki, różnice punktowe są minimalne, a czasem to tylko bilans bramkowy decyduje o miejscu. Przed Portowcami teraz ciężki bój o Europejskie Puchary. Może mecz z Lechią zapisze się w kartach historii jako pierwsza w dziejach wygrana Pogoni w grupie mistrzowskiej. A tego wszystkiego dowiemy się już dziś o godzinie 20:30.
tekst: Patrycja Wilczak
foto: Mateusz Szklarski

