Nowe tchnienie w drużynie Pogoni
W sobotę , 18 kwietnia odbył się mecz 28. kolejki T-Mobile ekstraklasy pomiędzy Pogonią Szczecin a Cracovią Kraków. Spotkanie zakończyło się wygraną Portowców, dla których pozytywny wynik oznaczał przerwanie serii niepowodzeń podczas meczów wyjazdowych.
Obie drużyny rozpoczęły niemrawo, nie stwarzając groźnych sytuacji. Przez pierwszy kwadrans gry, walka toczyła się w środku pola. Pierwszą groźną akcję Pogoń przeprowadziła w 17. minucie. Kun zaatakował prawym skrzydłem i dograł do Frączczaka, który próbował uderzać na bramkę gospodarzy. Strzał Frączczaka i dobitka Kuna zostały jednak zablokowane. Krakowianie wyprowadzali pojedyncze kontry, ale nie zagrażały one bramce Janukiewicza. W 20. minucie Cracovia przejęła kontrolę i groźniej zaatakowała. Po dobrym początku Portowcy cofnęli się, a Pasy zaatakowały. Drugi kwadrans gry przebiegał pod ich dyktando. W 34. minucie rzut rożny wywalczył Zwoliński i to właśnie on wykorzystał wrzutkę Nunesa zamieniając ją na bramkę. Do końca pierwszej połowy Pogoń prowadziła z Cracovią 1:0.
Szczecinianie drugą część meczu rozpoczęli z impetem. Od początku bardzo aktywny był Kun. Jego dośrodkowanie głową zamykał Frączczak, ale trafił tylko w poprzeczkę. Po dobrym starcie gra uspokoiła się i przeniosła do środka boiska. Na murawie pojawił się Danielak, który dał dobrą zmianę w wygranym meczu z Jagiellonią. Piłkarze trenera Michniewicza dobrze spisywali się w obronie. Świetnie poruszali się w poprzek boiska w momencie gdy krakowianie rozgrywali piłkę. Uniemożliwiało im to przedostanie się pod pole karne Portowców. Dziesięć minut przed końcem, mecz został wstrzymany. Kibice ze Szczecina odpalili race i zaczęli rzucać je na sąsiednie trybuny, a także boisko. Z powodu incydentów, sędzia zmuszony był doliczyć dziesięć minut do regulaminowego czasu gry. W samej końcówce świetną okazję miała Cracovia, jednak piłkę z linii bramkowej w ostatniej chwili wybił Sebastian Rudol. Była to piłka meczowa. Portowcy dotrwali do końca z korzystnym wynikiem.
Trener Michniewicz tchnął w drużynę nowego ducha. Piłkarze są bardzo skoncentrowani. Nienagannie poruszają się po boisku i świetnie uniemożliwiają rozgrywanie piłki przeciwnikom. Warto zaznaczyć, że Pogoń oddała tylko jeden celny strzał na bramkę, co dziś wystarczyło na pokonanie drużyny z Krakowa.
tekst: Grzegorz Starzyński
foto: MG

