„Misja Medal” rozpoczęta!
Szczypiornistki Pogoni Baltica Szczecin od zwycięstwa na własnym parkiecie rozpoczęły zmagania o brązowy medal Mistrzostw Polski. Po niezwykle zaciekłym pojedynku pokonały elbląski Start 32:29.
Po zmaganiach na arenie międzynarodowej przyszedł czas na walkę o brązowy medal PGNiG Superligi. Na odpoczynek i świętowanie sukcesu w Challenge Cup piłkarki Pogoni nie miały zbyt dużo czasu. Jednak do pierwszego spotkania przystąpiły pełne wiary we własne siły i nie zamierzały poddać się przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej bieżącego sezonu sprawiło, że pierwsze dwa spotkania rozgrywane są w Szczecinie. To niewątpliwy atut, dzięki któremu łatwiej o lepszy winik. Dla szczecinianek jest to początek bardzo trudnego, pod względem kondycyjnym tygodnia. Czeka je jeszcze finałowy turniej Pucharu Polski.
Ze zdecydowanie lepszej pozycji do środowego spotkania przystępował zespół prowadzony przez Antoniego Pareckiego. Elblążanki ostatni swój mecz rozegrały 25 kwietnia, miały więc więcej czasu na regenerację i rozpracowanie swojego rywala.
W środowy wieczór na parkiecie w Szczecinie spotkały się zatem dwie drużyny, dla których sezon zbliża się do końca i celem dla obu drużyn jest brązowy medal Mistrzostw Polski. O poziom sportowy można było być spokojnym. Łącznie w obu drużynach występuje siedem zawodniczek, które otrzymały powołania do reprezentacji Polski na czerwcowe spotkania eliminacji mistrzostw świata z Ukrainą.
Spotkanie rozpoczęło się od wielu nerwowych zagrań z obu stron. Świadczyć o tym może fakt, że wynik rywalizacji otworzony został przez skutecznie wykonane rzuty karne, zarówno dla Startu i Baltici. Całą pierwszą część spotkania można scharakteryzować tym właśnie stwierdzeniem „nerwowość”. Błędów nie ustrzegały się tak doświadczone zawodniczki jak Monika Stachowska czy Małgorzata Stasiak. Szczególnie zauważalne było to we wznowieniach gry oraz uruchamianiu szybkich kontrataków. Ostatecznie pierwszą odsłonę meczu dwoma bramkami wygrały przyjezdne (16:18).
Początkowe fragmenty drugiej połowy meczu przypominały pierwszą. Jednak to zawodniczki Startu Elbląg zdołały zbudować, wydawałoby się, bezpieczną, czterobramkową przewagę (22:26 w czterdziestej trzeciej minucie). O czas poprosił trener Adrian Struzik i od tego momentu to Pogoń zaczęła prowadzić grę. Poprawiły grę w obronie, wystrzegały się błędów, a przede wszystkim zaczęły kończyć swoje akcje celnymi rzutami. Przyczyniła się do tego bardzo dobra gra naszych skrzydłowych Patrycji Królikowskiej i Darii Zawistowskiej. Pewnym punktem drużyny w bardzo emocjonującej końcówce była bramkarka Pogoni Adrianna Płaczek. Szczególnym kunsztem wykazała się, broniąc rzut karny wykonywany przez reprezentacyjną skrzydłową Kingę Grzyb.
Pierwszy krok do brązowego medalu został wykonany. Priorytetem jest wygranie jutrzejszego spotkania. Da to spokój przed kolejnymi meczami w Elblągu. Czasu na poprawienie błędów szczypiornistki z Grodu Gryfa nie mają zbyt wiele. Najbardziej rzuca się w oczy liczba strat i niewymuszonych pomyłek. Gdyby udało się je wyeliminować, to o wynik jutrzejszego spotkania będziemy spokojni.
tekst: Oam
foto: Tamara Medyńska

