Start Elbląg nie rezygnuje z walki o medal

Podczas niedzielnego meczu Pucharu Polski z MKS-em Selgros Lublin, kluczowe zawodniczki Pogoni Baltica odpoczywały na ławce, a trener Struzik liczył na regenerację ich sił przed spotkaniem ze Startem Elbląg. To jednak nie wyszło szczeciniankom na dobre. W trzecim meczu o brązowy medal mistrzostw Polski, Pogoń Baltica Szczecin przegrała na wyjeździe 24:20.

Mecz rozpoczęły szczecinianki i to one otworzyły wynik tego spotkania. W 2. minucie, Monika Koprowska pewnie wykorzystała rzut karny. Minutę później szansę na wyrównanie miały gospodynie, ale swoją szansę zmarnowała Lisewska. Elblążanki dopiero w 4. minucie trafiły swoją pierwszą bramkę i doprowadziły do remisu. Chwilę później szczecinianki mogły wyjść na prowadzenie, ale po raz drugi rzut obroniła Kędzierska. W 5. minucie podopieczne Antoniego Pareckiego po raz pierwszy zyskały prowadzenie w meczu i było już 2:1. Gospodynie nie cieszyły się długo z pozytywnego wyniku, ponieważ do remisu doprowadziła Agata Cebula. W 12. minucie Pogoń ponownie mogła objąć prowadzenie, ale z rzutu karnego nie trafiła Monika Koprowska. Miejscowe wypracowały sobie dwubramkową przewagę. Na ich drodze jednak znów stanęła niezawodna Agata Cebula doprowadzając do remisu. Obie ekipy grały bardzo zacięty mecz, ale podopieczne Adriana Struzika dopiero pod koniec pierwszej połowy zyskały przewagę, która systematycznie rosła. Elblążanki mogły zmniejszyć swoją stratę do dwóch bramek, ale rzut karny obroniła Adrianna Płaczek i tym samym szczecinianki do szatni zeszły z wynikiem 8:11.

Szczypiornistki ze Szczecina nie zaczęły dobrze drugiej części gry. Przewagę, którą wypracowały sobie do przerwy, straciły już po dwóch minutach. Zespół z Elbląga zaczął szybko zmniejszać straty do przyjezdnych. Pogoń na chwilę odzyskiwała prowadzenie, ale szybko je traciła. Gra toczyła się bramka za bramką. W 43. minucie przyjezdne znów prowadziły, ale Start walczył dzielnie i odrabiał straty. Kolejne bramki gospodyń sprawiły że w 47. minucie wypracowały sobie dwubramkową przewagę i mieliśmy 18:16. W 50. minucie szczecinianki odzyskały prowadzenie, a do bramki trafiła Daria Zawistowska. W bramce Startu dobrze spisywała się Kędzierska. Pogoń nie mogła znaleźć lekarstwa na pokonanie bramkarki. W 55. minucie Kołodziejska wyprowadziła swój zespół na prowadzenie i już do końca meczu sytuacja nie uległa zmianie. Miejscowa drużyna wykazała się większą determinacją i pokonała u siebie szczecińską Pogoń 24:20.
W rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzi Pogoń 2-1.

Start Elbląg 24-20 SPR Pogoń Baltica Szczecin (8:11)

tekst: Adrian Michalski
foto: Tamara Medyńska


Reklama