Pierwsza porażka szczypiornistów

Szczypiorniści Pogoni Szczecin mierzyli się wczoraj z Górnikiem Zabrze i musieli uznać wyższość przeciwnika. Spotkanie zakończyło się wynikiem 36:28.

Szczecińska drużyna rozpoczęła spotkanie od niewykorzystanego rzutu karnego przez Łukasza Gieraka. Od początku Portowcy gonili wynik i w całym spotkaniu nie byli w stanie wyjść na prowadzenie. W wyjściowym składzie szczecińskiej drużyny pojawili się: Lech Kryński, Paweł Krupa, Patryk Walczak, Michal Bruna, Mateusz Zaremba, Dawid Krysiak oraz Wojciech Jedziniak. Do zabrzan dołączył Mariusz Jurasik. Od 7. minuty prowadzenie gospodarzy stale wzrastało i w pierwszej połowie wynosiło aż 7 bramek. Zanim wybiła 30. minuta, Portowcom udało się dogonić Zabrze na 19:15. W bramce Górnika dobrze spisywał się Kornecki, natomiast zarówno Kryński, jak i Tatar, który miał bardzo duży udział w poprzednich zwycięstwach, zawiedli.

Druga połowa zaczęła się od błędów z obu stron. Pierwszą bramkę po przerwie zdobył Aleksandr Tatarintsev. W 39. minucie po rzucie Pawła Krupy przewaga gospodarzy stopniała do 2 bramek (22:20), jednak po błędach własnych nie udało się szczecinianom tego utrzymać. W ostatnich minutach meczu na boisko weszli młodzi zawodnicy – Fedeńczak, Grzegorek, Zając, Biernacki. Tomasz Grzegorek trafił do bramki 3 razy, po świetnych podaniach na koło, Dariusz Zając rzucił celnie raz. Mecz zakończył się wynikiem 36:28 i drużyna z Zabrza odniosła swoje drugie zwycięstwo, dzięki czemu wskoczyli na piątą lokatę, posiadając 4 punkty.

Pogoń Szczecin przegrała pierwszy pojedynek w sezonie. O przewadze Górnika zaważyła świetna postawa w bramce Mateusza Korneckiego i dobra gra Marka Daćki (9 bramek), Mariusza Jurasika, Aleksandra Bushkova (po 7). Dla Pogoni najwięcej bramek zdobyli Paweł Krupa (6) oraz Patryk Walczak i Wojciech Jedziniak (po 4).

Szczecińska drużyna ma na koncie remis, trzy wygrane i przegraną. Szansę na kolejne dwa punkty Pogoń będzie miała 3 października na wyjeździe w Kwidzynie.

tekst: MM
foto: Tamara Medyńska


Reklama