Do Wrocławia po przełamanie

Podopieczni Czesława Michniewicza wyruszają dziś do Wrocławia. Przed wyjazdem Czesław Michniewicz spotkał się z dziennikarzami by omówić najważniejsze sprawy związane z meczem.

Trener rozpoczął konferencje od przedstawienia składu, który pojedzie do Wrocławia.

– Został ostatni trening, po treningu zdecydujemy w jakim składzie ruszymy. Najprawdopodobniej Łukasz Zwoliński wypada do końca sezonu. Przechodził badania i dopiero ostatnie wykazało, że nie może biegać i uczestniczyć normalnie w zajęciach. Wraca Dwaliszwili, zdecydujemy czy będzie w osiemnastce. Jeśli nie będzie, to pojedzie z nami Błażej Chouwer. Pozostali są w miarę zdrowi. Mamy problem w ataku, zostaje nam tylko Adaś, który rzucany jest po wszystkich pozycjach.

Drużyna liczy na przełamanie po serii meczów bez zwycięstwa. Zarówno dla nas jak i dla drużyny z Wrocławia będzie to niezwykle ważne starcie by zmazać plamę po ostatnich niepowodzeniach.

– Jedziemy na trudny mecz, dwa ostatnie przegraliśmy i jesteśmy bardzo zmotywowani. Mało punktujemy, mało zdobywamy bramek. Musimy zrobić wszystko by wiosna była spokojniejsza. Liczymy na pozytywny wynik we Wrocławiu. My jesteśmy w dołku, oni trochę korzystniej wypadli w Warszawie. To mecz prawdy, oni też mają problemy w kadrze i sztabie szkoleniowym. My zagraliśmy dobre spotkanie z Lechem, oddaliśmy 15 strzałów, musimy szukać we wszystkim pozytywów, aczkolwiek wynik jest fatalny.

Z drużyną Pogoni Szczecin trenował w tym tygodniu zawodnik Vinety Wolin. Jest to wiodąca postać wyspiarzy. W piętnastu meczach III ligi bałtyckiej zdobył czternaście bramek.

– Nagórski jest bardzo sympatyczny i przyjemny. Powiedziałem mu jakie mam oczekiwania. Potrafi zdobyć bramkę, bardzo pozytywnie wypadł podczas treningów. Chcemy żeby został do przyszłego tygodnia i zobaczymy czy w przyszłości pojedzie z nami na obóz.

Ostatnio pojawia się coraz więcej komentarzy na temat transferów. Trener podchodzi jednak do tego z zimną głową.

– Nauczony doświadczenia w innych klubach, staram się nie komentować kto przyjdzie, a kto nie. Po rundzie ocenimy kto pomógł drużynie. To wszystko co się wokół nas dzieje, to plotki. Każdy z zawodników, może jeszcze dużo dla siebie wygrać. Ponownie damy pokazać się Słowikowi. Kudła prowadzi rozmowy z klubem, ale jeśli się nie dogada, to będziemy się zastanawiać czy wystarczy nam tylko Słowik i młodzi. Na te kilka spotkań Kuba dostanie szansę, ale nie wykluczam, że Kudła wróci do bramki jeszcze w tym roku.

Jest szansa, że do Pogoni na testy przyjadą młodzi zawodnicy hiszpańskiego Espanyolu, z którym klub ostatnio podjął współpracę.

– Byłem na spotkaniu z przedstawicielami, którzy przedstawili projekt współpracy. Było zapytanie ze strony Hiszpanów kiedy mogą przyjechać na testy. Moglibyśmy wziąć ich na obóz, ale nie chcemy tracić czasu, dlatego że od początku rundy chcemy mieć gotową kadrę.

tekst: Paulina Pakos
foto: Mateusz Szklarski


Reklama