Pogoń ’04 wciąż niepokonana przed własną publicznością!
Po bardzo emocjonującym spotkaniu piłkarze Pogoni ’04 wygrywają z Chrobrym Głogów 5:3. Dwie bramki dla Granatowo-bordowych zdobył Adam Jonczyk i dzięki dobrej grze całego zespołu Pogoń wraca do pierwszej czwórki w tabeli Futsal Ekstraklasy.
W poprzednim kolejce Ekstraklasy zawodnicy Pogoni ’04 Szczecin wyraźnie musieli uznać wyższość drużyny NBIT Gliwice. Od tego spotkania minęły dwa tygodnie i we wtorkowy wieczór podopieczni trenera Łukasza Żebrowskiego podejmowali w szczecińskiej Azoty Arenie zespół KGHM Euromaster Chrobrego Głogów. W obecnych rozgrywkach obie drużyny grają o zupełnie inne cele. Głogowianie należą do grona zespołów, które będą walczyć o utrzymanie w futsalowej elicie. Natomiast Portowcy głośno zapowiadają walkę o medale i póki co są na dobrej drodze by cel ten osiągnąć.
Pierwszą składną akcję Pogoni oglądaliśmy w drugiej minucie spotkania. Michał Kubik powalczył o piłkę i podał ją w okolicę pola karnego gości do Adama Jonczyka, ale ten skierował futbolówkę minimalnie obok słupka. Siedem minut później zawodnik Pogoni się nie pomylił i swoim trzecim trafieniem w sezonie otworzył wynik spotkania. W jedenastej minucie meczu było już 2:0. Indywidualną akcją popisał się Mateusz Jakubiak. Po tym trafieniu mogło wydawać się, że Portowcy pewnie wygrają to spotkanie i tylko stopniowo będą podwyższać prowadzenie. Niestety, przytrafiły im się dwie minuty ogromnego pecha. Najpierw w 12. minucie piłkę do własnej siatki skierował Marek Bugański, a chwilę później strzałem z połowy boiska wyrównującą bramkę zdobył Kacper Konopacki. Mecz rozpoczął się od nowa, a podrażniona Pogoń znów szybko wyszła naprowadzenie. Na sześć minut przed końcem pierwszej połowy Daniel Maćkiewicz zdobył trzecią bramkę dla Granatowo-bordowych.
Skromne, jednobramkowe prowadzenie Pogoni i waleczność gości z Zagłębia miedziowego gwarantowały emocje w drugiej połowie. Przez dłuższy czas to drużyna Chrobrego była bliżej wyrównania. Głogowianie grali bardzo wysoko, czym utrudniali Portowcom konstruowanie akcji. Taki obraz trwał do 29. minuty. Zespół Chrobrego otrzymał czerwoną kartkę i musiał radzić sobie przez dwie minuty bez jednego zawodnika na boisku. Tę sytuację szybko wykorzystali podopieczni Łukasza Żebrowskiego i Oleksandr Shamotii zdobył czwartą bramkę dla Portowców (4:2). To trafienie obudziło Szczecinian i to oni przejęli inicjatywę, co chwilę atakując bramkę gości. Trener gości chcąc podjąć walkę o chociaż jeden punkt na sześć minut przed końcem spotkania zdecydował się na wycofanie bramkarza w czasie akcji ofensywnych. Nie przyniosło to jednak zamierzonego efektu. Skutecznie wykorzystał ten fakt Adam Jonczyk i Pogoń prowadziła już trzema trafieniami. Goście jednak nie poddawali się i zdołali zdobyć swoje trzecie trafienie. Ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 5:3
tekst: Oam
foto: Tamara Medyńska

